Prof. Jan Żaryn – „Jan Paweł II a stan wojenny”


W załączeniu do tego krótkiego tekstu zamieszczam swoje notatki z cytatami z dziennych informacji, napływających na stół gen. Kiszczaka, szefa MSW . Informacje dzienne obejmowały cały kraj i dotyczyły wielu tematów pozostających w zainteresowaniu resortu, jednak w dniach poprzedzających wizytę papieża znaczna ich część dotyczyła przygotowań do tej pielgrzymki. – Jan Żaryn

Przygotowania do pielgrzymki

Papież jeszcze w okresie „S” planował, podobnie jak EP,  przybycie na JG w 1982 r. w związku z 600-letnią rocznicą obecności cudownego obrazu Czarnej Madonny w Polsce. Stan wojenny zmienił warunki, tym niemniej  Episkopat Polski podjął rozmowy z władzami na temat wypełnienia tego zobowiązania – czyli wspólnego zaproszenia papieża do Polski w 1982 r. Jednakże negocjacje te nie doprowadziły do finału, gdyż podstawowym warunkiem dyplomacji watykańskiej było zniesienie stanu wojennego i podjęcie rzeczywistego dialogu ze społeczeństwem (to de facto znaczyło wsparcie „S”, ale bez jednoznaczności w tej kwestii). Minister Łopatka stwierdził podczas jednej z rozmów z abp Bronisławem Dąbrowskim: „Rząd PRL znalazł się w pułapce. Jeżeli się zgodzi, wizyta spowoduje rewoltę ekstremistów. Jeżeli się nie zgodzi, ma przeciwko sobie Episkopat i niezadowolenie ludu. Episkopat chce żebyśmy sami wybrali rodzaj śmierci: przez powieszenie, czy przez rozstrzelanie”. Faktycznie zaś, władze nie chciały by papież przyjechał, gdyż społeczeństwo nie zostało należycie spacyfikowane, a „S” podziemna zlikwidowana; chciały jednocześnie winą za zerwanie negocjacji obarczyć Episkopat Polski.

Wydaje się, ze szczególnie listopadowe manifestacje z 1982  r. (10 i 11), jako słabiej przygotowane przez podziemie, spowodowały domniemanie władz iż „S” straciła wpływy w zmęczonym społeczeństwie. Można było zatem wznowić negocjacje. Ostatecznie, po gestach (zwolnienia już w lipcu 1982 r. kobiet z Gołdapi; w grudniu zawieszenie stanu wojennego) doszło do wznowienia rozmów, podczas których strona kościelna wynegocjowała zgodę na przybycie papieża na Górny Śląsk (w 1979 r. mimo strajku władze nie ustąpiły i papież nie przybył do Katowic). Komuniści nie zgodzili się zaś na północną Polskę, Gdańsk czy Szczecin. W 1983 r. z racji ambicjonalnych strona państwowa nie zgodziła się na wcześniejsze zniesienie stanu wojennego, ale rzeczywiście zniosła go – zgodnie z przyrzeczeniem – w lipcu 1983 r. (a zatem zaraz po wyjeździe JP II; jednocześnie  jednak przepisy prawa stanu wojennego wprowadzono do obowiązującego porządku prawnego).

Pielgrzymka nadziei

Pielgrzymka roku 1983 r. – to była „pielgrzymka nadziei”. To sformułowanie określa i oddaje kontekst przybycia Jana Pawła II do Polski. Społeczeństwo, pobite stanem wojennym, rzeczywiście traciło wiarę w możliwość zmiany czegokolwiek na lepsze, a jednocześnie odczuwało niesprawiedliwość, poczucie krzywdy, zawiedzioną nadzieję, własną – zbiorową naiwność może, w końcu kłamstwo oficjalnej propagandy i skutki niewydolności systemu gospodarczego. Było sfrustrowane i pokonane. Z kolei władze, tak w oficjalnej propagandzie, jak i w wewnętrznej korespondencji – co widać w raportach dziennych nadsyłanych szefowi MSW Kiszczakowi i kierownictwu faktycznemu władz stanu wojennego (Jaruzelski, Czyrek, Barcikowski, Milewski, Olszowski, Główczyk, Siwicki, Rakowski) – , lansowały tezę o normalizacji, szczególnie w relacjach państwo – Kościół, zbliżenie stanowisk między prymasem Polski a gen. Jaruzelskim, tezę o wzroście autorytetu generała w społeczeństwie oraz o fermencie w łonie środowisk „S” z racji przyjazdu papieża. Podziemie miało obawiać się, iż wizyta papieża zabetonuje zmiany wprowadzone przez juntę wojskową 13 grudnia 1981 r. A zatem myślało wbrew żywotnym interesom narodu i Kościoła. Miała temu przeciwdziałać rzekomo dobra współpraca między państwem a EP. Władze naciskały zatem w ramach rozmów w Komisji Wspólnej na hierarchów, by zapewnili iż nie wystąpią żadne rozruchy, że papież będzie powściągliwy w słowach i gestach: „Nie bójcie się. – miał odpowiedzieć im kardynał Franciszek Macharski  – Papież ma świadomość realizmu, interpretacja jego słów bywa inna zaraz po ich wypowiedzeniu niż w dalszej perspektywie”. Ten cukierkowy przekaz lansowany tak przez propagandę, jak i w materiałach ścisłego zarachowania, miał zbliżać się do faktycznego poprzez wzmożoną pracę aparatu bezpieczeństwa nastawionego na ciche, ale skuteczne, likwidowanie punktów oporu. Oto wybrane przykłady tych działań.

Szczególnie , od kilku miesięcy przed wizytą JP II, władze legitymowały i skutecznie przez to zniechęcały Polaków udających się do ambasady USA w Warszawie, do tamtejszej biblioteki, na pokazy kultury amerykańskiej. Po pewnym czasie, w raportach MSW nadsyłanych do gen. Kiszczaka jest już coraz mniej wylegitymowanych osób, próbujących się tam przedostać (choć trzeba przyznać, że problem ten nie znika). Problemem stają się przygotowywane transparenty, ulotki i inne emblematy z napisem „Solidarność”, drukowane przez młodzież, robotników, ludzi „S”, przygotowujących się do spotkania z papieżem, podczas mszy św. czy to w Warszawie, czy w innych regionach Polski. Problemem dla władz bezpieczeństwa staje się „szum” niechęci obecny coraz mocniej w społeczeństwie, szczególnie północnej Polski, gdzie papież nie został wpuszczony. SB-ecy przekazują informacje o pretensjach wierzących, o nielicznych transmisjach z pobytu papieża w Polsce w lokalnych mediach, szczególnie w tych regionach, do których papież miał nie dojechać. Papież przybywając do Polski – jak wówczas to przewidywała tak władza, jak społeczeństwo – miał mówić głosem milczącego narodu i spotykać się z narodem (w tym z przedstawicielami opozycji, z Lechem Wałęsą, czy Barbarą Sadowską, matką zamordowanego przez funkcjonariuszy MO maturzysty, Grzegorza Przemyka), a nie tylko z władzą. (Na marginesie, warto przypomnieć, że podczas tej wizyty w Warszawie, św. Jan Paweł II spotkał się zapewne także z bł. ks. Jerzym Popiełuszką, który – myląc tropy SB – pojawił się na spotkaniu wraz z Barbarą Sadowską, matką zamordowanego przez milicjantów Grzegorza Przemyka).

          Papież wobec stanu wojennego

JP II już 13 grudnia, przed modlitwą Anioł Pański stwierdził: „Nie może być przelana polska krew, bo zbyt wiele jej wylano”, z kolei po tragedii w kopalni „Wujek” przesłał – za pośrednictwem abp Poggi, który udał się do Polski – list do Jaruzelskiego wzywający do odstąpienia od siłowych działań. Przestrzegał papież, iż krew polska była wylewana przez okupantów. Właśnie to porównanie, dotknęło na tyle generała, że odmówił przyjęcia listu i drogą dyplomatyczną – poprzez Sekretariat EP – doprowadził do wycofania pisma. Papież – wedle danych pochodzących z wywiadu – miał być niedoinformowany co do rzeczywistego przebiegu stanu wojennego oraz postawy biskupów, raczej uspakajających nastroje. Pośrednio, dialog między EP a JP II w tej kwestii został zakończony, gdy pojechał do Rzymu jeszcze w grudniu bp Bronisław Dąbrowski (od pocz. 82 r. abp), który na pierwszym po powrocie posiedzeniu Rady Głównej EP przywołał słowa JP II adresowane do abp Józefa Glempa, iż popiera jego działania; w tym wyraża pełne uznanie za postawę prymasa w dniu 13 XII (czyli jego znane kazania, wygłoszone rano do młodzieży na JG, potem po południu w Warszawie, w kościele oo. Jezuitów na Starym Mieście).

Papież zmieniając akcenty, nie zmienił swego negatywnego stosunku do stanu wojennego i ekipy Jaruzelskiego. Obok działań dyplomatycznych, których możemy się jedynie domyśleć, podejmował działania symboliczne, jak choćby w wigilię Bożego Narodzenia gdy na znak solidarności z narodem zapalił świecę w swoim watykańskim oknie. W kwestiach politycznych zaś, jak sądzę, papież godził się – jako osoba siłą rzeczy gorzej poinformowana – iż kierunek wytycza Episkopat Polski. To zdanie ogólne można rozbić na dwa wątki tematyczne.

Watykan-EP-Rząd PRL

Wznowione od jesieni 1980 r. prace w Komisji Wspólnej koncentrowały się do stycznia 1983 r. na kwestii uregulowania statusu prawnego Kościoła katolickiego w Polsce, po zerwaniu konkordatu w 1945 r. Papież nie negował potrzeby kontynuacji „ostpolitik” tworzonej przez abp Casaroliego, ale jak się wydaje zmienił mocno kierunki prowadzonych rozmów, jednocześnie uzależniając ich efekt od stanowiska EP . Ten z kolei, uznawał iż  ustawa o uznaniu przez państwo osobowości prawnej Kościoła winna regulować od razu wszystkie kwestie sporne, stanowiące napis z lat 1947 – 1980. Strona komunistyczna raczej wolała, by ustawa stanowiła ogólną przestrzeń prawną, po której nastąpią kolejne (bądź w domyśle – już nie). Efekt propagandowy zostanie bowiem osiągnięty. EP pozostanie na uboczu regulacji prawnej dającej gestię w kwestii polskiej, stronie dyplomacji watykańskiej.

Władze chciały w 1983 r. wykorzystać wizytę JP II do zerwania z izolacją międzynarodową, a także wymusić na Kościele przyznanie, iż jedyną drogą porozumienia  jest akceptacja przez społeczeństwo PRON-u, a nie powrót do przeszłości. Władze nie zamierzały ugiąć się jakimkolwiek porozumieniem, np. z częścią opozycji; ba, nawet nie zdecydowały się na wyrażenie zgody na utworzenie partii chadeckiej przez legalny i lojalny PZKS; raczej chciały – na tym etapie – „wkręcić” Kościół hierarchiczny w proces legitymizowania tzw. „odnowy”, dyktowanej społeczeństwu przez władze (czyli za pośrednictwem PRON-u). Papież oczywiście przemilczał istnienie PRON-u, a odwoływał się do rzeczywistej „odnowy”, czyli porozumienia z narodem. Natomiast prawdą jest, że autorytet Kościoła wzrósł po wizycie JP II w Polsce, stąd – po analizach partyjnych, m.in. wypracowanych przez Wydział Administracyjny KC PZPR natychmiast po wyjeździe papieża – od jesieni 1983 r. wzmocniono i zaostrzono kurs antykościelny (zerwanie negocjacji w sprawie uznania osobowości prawnej Kościoła; konflikt o krzyże, sprawa karna przeciwko ks. Jerzemu, itd.). W analizach tych stwierdzano zaś krytycznie, że Kościół – zdaniem papieża i hierarchów krajowych – ma prawo aktywnie budować przestrzeń publiczną w zgodzie ze swoją nauką : „Na plan pierwszy wybite zostały [przez Jana Pawła II] następujące kwestie: nieograniczonej wolności duszpasterskiej, akceptacji prywatnej własności w rolnictwie, przystosowania koncepcji związków zawodowych do doktryny Kościoła (w praktyce oznacza to optowanie za pluralizmem związkowym”.

Informacje dzienne Zespołu Informacyjnego Gabinetu MSW, 1 – 15 VI 1983 r.,

sygn. AIPN, IPN Bu 1585/15964 (notatki autora).

k. 10

Informacja dzienna , Warszawa  1 VI.

wg SB, dziennikarze zachodni interesują się głównie przebiegiem XII Plenum KC PZPR, które się opóźniło, a zatem zdaniem tychże korespondentów to wynik wewnętrznych tarć, m.in. związanych z różnicami zdań: „wiązały się z tym również różnice zdań na temat wizyty papieża”.

k. 17

Informacja dzienna, Warszawa 2 VI

– m.in. komentarze w związku ze zniesieniem reglamentacji masła i innych artykułów, co społeczeństwo przyjęło z zadowoleniem. Oczekuje się zniesienia reglamentacji na cukier.

[takie propagandowe zjawisko wprowadzono przed wizytą papieża]

Info. O przejmowaniu ulotek przez MO i SB (np. w Szczecinie 611 ulotek; ogółem 1 VI na terenie 9 województw ujawniono 111 ulotek, 9 wrogich wydawnictw, 4 plakaty i 30 napisów, haseł.

k. 20

wg zachodnich dziennikarzy, XII Plenum KC uznało za priorytety, m.in. :”trwałość i znaczenie dialogu z Kościołem”, „brak zgody na pluralizm związkowy” (czyli bez zmian);

k. 21-22

kolejne info o zatrzymanych przed wejściem do ambasady USA w Warszawie i legitymowanie ich; to osoby które chciały skorzystać z biblioteki w ambasadzie.

k. 28

Informacja dzienna, 3 VI

„Wczoraj w  kraju panował spokój” – to było Boże Ciało, czwartek.

k. 30

w częstochowskim teatrze przygotowywana jest premiera na 11 czerwca sztuki K. Wojtyły Pt. Hiob. Chciałaby w porozumieniu z Jasną Górą  wystawić sztukę 18 czerwca dla JP II i osób towarzyszących.

k. 31

zdaniem zachodnich dyplomatów, np. Japonii i Meksyku, nawet wizyta JP II nie zmieni sytuacji ekonomicznej Polski, w tym stanowisko USA się nie zmieni, gdyż jest wynikiem strategii żądającej zmian liberalnych w całym regionie wschodnim. Z kolei, np. Francja i Niemcy twierdzą, że jeśli JP II uda się skłonić ekipę generała do polityki demokratyzacyjnej, „to konsekwencją takiej postawy będzie nie tylko wycofanie się tych państw z sankcji gospodarczych, ale również poważne pomoc ekonomiczna dla Polski”.

k. 32

Podkreśla się w środowisku zachodnich obserwatorów że entuzjastycznie zostały przyjęte te fragmenty kazania prymasa Józefa Glempa w Boże Ciało, „w których potępił represje wobec młodych ludzi”.

k. 37

Informacja dzienna, Warszawa 4 VI

Władze liczą na to, że spokojny przebieg pielgrzymki wpłynie na podniesienie rangi Polski na arenie międzynarodowej. Wałęsa miał 3 VI imieniny, przed bramą stoczni zebrało się ok. 500 osób, złożył wieńce pod pomnikiem.

 3 VI stwierdzono na terenie 6 województw, w sumie 19 ulotek, 6 wrogich napisów, 3 symbole „Polski Walczącej”, itd.

k. 39

korespondencji włoscy o kazaniu J. Glempa w BC: „Mówił o konieczności <przebaczenia po obu stronach”, co jak akcentują – „jest jednym z najistotniejszych warunków pokoju społecznego w kraju”.

k. 40

Prymas, zdaniem włoskich korespondentów, miał także pozytywnie wypowiedzieć się na temat władz, w związku z  przygotowaniami wizyty papieża.

k. 50

Informacja dzienna, 5 VI

New York Times opublikował art. ,,którego autor wystąpił przeciwko wizycie papieża w Polsce”. PAP ripostowała.

k. 50-51

wg zachodnich dziennikarzy i dyplomatów wystąpienia Jaruzelskiego świadczą o tym, że będzie on się opowiadał przeciwko dogmatykom partyjnym i zwolennikom „twardej linii”.

k. 52

korespondenci zachodni twierdzą, ze władze podjęły dyskredytację Wałęsy poprzez rozsyłanie pocztą do b. działaczy „S” i twórców tekstu jego rozmowy z bratem Stanisławem, w którym on oskarża kościół; wszystko dlatego, ze pojawiły się pogłoski o możliwości spotkania JP II z Wałęsą. W odpowiedzi Wałęsa pisze do korespondentów oświadczenie, że „mądrzy ludzie w to nie uwierzą, a na głupcach mi nie zależy”.

k. 59

Informacja dzienna, 6. 06

Kolportowano na Puławskiej ulotki z napisem: „Radio Solidarność znów na antenie. Słuchajcie nas w dniach poprzedzających pielgrzymkę papieża! W poniedziałek 6.06. 1983 r., godz. 19.30, jak zwykle na falach UKF”. [większa mobilizacja podziemia]

k. 61

w dniu 7 lipca przybędzie do Polski, z prywatną wizytą, premier Bawarii Franz Josef Strauss, „na zaproszenie pracownika ambasady RFN w Warszawie, Albrechta, którego żona jest siostrą małżonki Straussa”. Czy to misja „przełamywania lodów”.