Mikołaj Kwiatkowski – „Inflacja, deficyt i racja stanu”


Państwo polskie po rozwiązaniu problemów z kształtem granic, stanęło przed kolejnymi wyzwaniami, z których najważniejszym był kryzys gospodarczy. Próbowały sobie z nim poradzić wszystkie rządy II RP. Nie inaczej było z II rządem Wincentego Witosa.

Głównym problemem politycznym pierwszych lat II RP był brak możliwości utworzenia stałego sojuszu parlamentarnego. Nadzieja na przełamanie impasu pojawiła się po wyborach do sejmu I kadencji, w których zwyciężył Chrześcijański Związek Jedności Narodowej – sojusz endecji, konserwatystów i chadeków, a dobry wynik osiągnął także centroprawicowy PSL „Piast”. W grudniu 1922 r. gabinetu nie udało się utworzyć, do rozmów z czasem powrócono. Ostatecznie 28 maja 1923 r. powstał rząd na czele z premierem Wincentym Witosem.

Brak zaufania do Grabskiego

Najpoważniejszymi problemami państwa, z którymi musiał zmierzyć się nowy gabinet był deficyt budżetowy oraz inflacja, która w I połowie 1923 r. wzrosła 4-krotnie. Minister skarbu Władysław Grabski publicznie wskazywał na brak rezerwy finansowej oraz potrzebę opodatkowania zamożnych. W dniu 19 czerwca nakazał zamknięcie giełdy i aresztowanie 60 inwestorów, a następnie zalecił bankom przekazanie funduszy do Polskiej Krajowej Kasy Pożyczkowej, która w tej sytuacji miała płacić 30% mniej w stosunku do kursu obcych walut. Najistotniejszy  pomysłem Grabskiego na sanację skarbu było uchwalenie podatku majątkowego, któremu wielu polityków koalicji rządowej było niechętnych. Minister przewidywał jego istnienie na 3 lata i zakładał, że obywatele płaciliby podatek zależny od wielkości posiadanego majątku. Uzyskane w ten sposób pieniądze miały posłużyć jako zastaw dla pożyczki zagranicznej. Kolejnym działaniem proponowanym przez Grabskiego było zaciągnięcie pożyczki w Polski Banku Krajowym. Odpowiednia ustawa w tej materii uchwalona została 15 czerwca. Jednak cały program reform nie zdobył poparcia i wobec piętrzących się trudności 30 czerwca minister podał się do dymisji.

            Następcą Grabskiego został prezes Pocztowej Kasy Oszczędnościowej Hubert Linde, który pełnił swój urząd zaledwie dwa miesiące. Uchwalono wówczas ustawy, które upoważniły rząd do reorganizacji administracji państwowej w celu oszczędności oraz do ustanawiania nowych podatków m.in. od gruntów na obszarze gmin miejskich, od kopalń, spadków i darowizn. Pogarszająca się sytuacja ekonomiczna zmusiła Lindego do powrotu do pomysłu podatku majątkowego, który uchwalono wreszcie 4 sierpnia. Niestety, stało się to zbyt późno, a planowane przychody okazały się bardzo zawyżone. Niezdolny do bardziej drastycznych zadań, skonfliktowany z urzędnikami swego ministerstwa,  Linde pozostawał ministrem do 1 września. Zastąpił go narodowiec Władysław Kucharski.

Spóźnione reakcje

Kucharski planował ustabilizować sytuację poprzez kilka działań wśród których była waloryzację podatków (konieczna z powodu pojawienia się hiperinflacji), pożyczka zagraniczna (uzyskaną poprzez oddanie obcokrajowcom monopolu tytoniowego) oraz przez podniesieniu stawek podatku giełdowego.  Poprawie kondycji państwa sprzyjała także inicjatywa lidera chadecji Wojciecha Korfantego, który namawiał przemysłowców do składania w ramach podatku majątkowego dobrowolnych weksli w walutach obcych i w złocie.

            Desperacko szukając środków Kucharski zdecydował się na sprzedaż francuskim przedsiębiorcom za stosunkowo małą kwotę fabryki w Żyrardowie. Swoje wysiłki skoncentrował przede wszystkim na dodrukowaniu pieniędzy. Gdy obejmował stanowisko w obiegu było 6 871 777 mln. marek polskich, gdy kończył swoje urzędowanie było ich 60 razy więcej. Pomimo rosnących problemów udało mu się jednak przedstawić optymistyczny projekt ustawy budżetowej na rok 1924, który zakładał zrównoważenie finansów, a nawet przewidywał nadwyżkę w dochodach. Filarami zapowiadanych reform była następna waloryzacja podatków, przerzucenie wydatków szkolnych na samorządy oraz znaczna redukcja wydatków na oświatę i wojsko. Pomysły Kucharskiego wywołały jednak niezadowolenie innych ministrów i większości polityków. Największym jego przeciwnikiem stał się Korfanty, który sabotując jego działalność, domagał się jego dymisji i próbował działać samodzielnie na rzecz sanacji skarbu.

            Głównym warunkiem poprawy stanu finansów było uzyskanie dużej pożyczki zagranicznej, której zdecydowano się szukać w Wielkiej Brytanii. Przybyły do Polski 7 października Edward Hilton Young oznajmił jednak, że ewentualna pomoc brytyjska będzie zależna od poprawienia sytuacji finansowej i zalecił radykalne zmniejszenie finansowania wojska. Zagrażająca polskiej racji stanu ingerencja Anglika w plan reform doprowadziła do wycofania się z negocjacji w sprawie pożyczki.

Upadek

Trudna sytuacja gospodarcza, hiperinflacja oraz działania środowisk nieprzychylnych rządowi doprowadziły jesieną 1923 r. do  społecznego wrzenia. Strajkowano na południu Polski. Rządzący pacyfikowali robotników przy użyciu wojska. W Krakowie zginęło kilkadziesiąt osób. Te wydarzenie oraz secesja niezadowolonych posłów „Piasta” spowodowały utratę większości parlamentarnej oraz, w dniu 19 grudnia, dymisję premiera Wincentego Witosa.

Paradoksalnie wydarzyło się to w okresie, gdy rząd zaczynał opanowywać trudną sytuację gospodarczą – gabinet miał przygotowany statut emisyjnego Banku Polskiego, projekt ustawy monetarnej oraz pakiet licznych cięć budżetowych.  Realizacji tego programu podjął się dopiero kolejny premier – Władysław Grabski.