Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej

Rafał Kowalczyk – „101. rocznica podpisania traktatu wersalskiego”

28 czerwca 1919 r. w Sali Lustrzanej pałacu wersalskiego przedstawiciele 28 państw należących do zwycięskiej koalicji podpisały z Niemcami traktat pokojowy, który dziś uznaje się jako główny dokument kończący I wojnę światową. Wśród podpisów złożonych na dokumencie pojawiły się m.in. dwa nazwiska przedstawicieli Polski – państwa, które w przededniu wybuchu Wielkiej Wojny nie widniało na żadnej z map Europy.

Jeden z nich to wybitny kompozytor i pianista, znany na całym świecie i wyjątkowo popularny w Stanach Zjednoczonych, a jednocześnie ówczesny premier i minister spraw zagranicznych Rzeczpospolitej – Ignacy Jan Paderewski. Drugim zaś był pełniący funkcję „delegata pełnomocnego” na konferencję pokojową, przewodniczący Komitetu Narodowego Polskiego, Roman Dmowski, który tak pisał o tym wydarzeniu:

               „Nigdy, jak w owej sali, nie odczuwało się historycznej powagi chwili, dla nas, Polaków, poważniejszej niż dla kogokolwiek. Na stole leżał tekst traktatu, który Niemcy mają podpisać, traktatu, który uznaje niepodległe państwo polskie, mocą którego Niemcy zwracają Polsce nie wszystko wprawdzie, co jej zagarnęli w przeszłości, ale prawie wszystko to, czego nie zdołali zniemczyć”.

               W ten sposób zwieńczono ponad studwudziestoletni wysiłek setek tysięcy Polaków, którym wreszcie, w skutek absolutnej zmiany układu sił w Europie przyznano prawo do istnienia jako odrębne, suwerenne i niepodległe państwo.

Konferencja pokojowa

               I wojna światowa (1914-1918) radykalnie zmieniała oblicze ówczesnego świata, a przede wszystkim Europy. Ogarnięta krwawą rewolucją Rosja, postępujący rozpad terytorialny Austro-Węgier i rosnące zadłużenie Niemiec tworzyły dla Polski niespodziewanie sprzyjające warunki i nie trzeba było długo czekać, by sami Polacy rozpoczęli działania na rzecz odzyskania niepodległości.

               Już w sierpniu 1917 roku Roman Dmowski założył Komitet Narodowy Polski z siedzibą w Paryżu, organizację, która obrała sobie za cel odbudowę państwa polskiego przy pomocy sił Ententy. Przez rządy Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch Komitet szybko został uznany za namiastkę rządu polskiego na emigracji i przedstawicielstwo jego interesów. Również w Polsce, po zakończeniu wewnętrznego sporu z obozem belwederskim, skupionym wokół Józefa Piłsudskiego, udało się uznać KNP za oficjalne przedstawicielstwo Polski na konferencję pokojową w Paryżu.

               Konferencję rozpoczęto oficjalnie w styczniu 1919 roku. Choć w obradach uczestniczyli przedstawiciele wszystkich państw zwycięskich, faktyczne decyzje w sprawach europejskich podejmowało trzech polityków: premier Wielkiej Brytanii David Lloyd George, prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas Woodrow Wilson oraz premier Francji Georges Clemenceau. Na czele polskiego poselstwa stali: Ignacy Jan Paderewski i Roman Dmowski, a wkrótce, jako specjalista od spraw gospodarczych, dołączył do nich Władysław Grabski.

Sprawa polska

Po niespełna dwóch tygodniach od rozpoczęcia konferencji na posiedzenie tzw. Rady Najwyższej zawezwano Romana Dmowskiego, który w pięciogodzinnym exposé po raz pierwszy oficjalnie przedstawił polskie stanowisko. Wystąpienie wzbudziło niemały podziw wśród słuchaczy i przekonało wielu członków konferencji do sprawy polskiej, szczególnie zaś premiera Francji Georgesa Clemenceau.

Francuzi od pewnego już czasu sprzyjali idei „Wielkiej Polski” obierając za cel maksymalne osłabienie pozycji zagrażających im Niemców i stworzenie odpowiedniej przeciwwagi zarówno dla pasa niemiecko-austriackiego jak i powstającej Rosji bolszewickiej. W efekcie poparli oni raport, przygotowany przez specjalną komisję (tzw. Komisja Cambona) zawierający propozycje dotyczące granicy polsko-niemieckiej. Uwzględniały one w dużej mierze postulaty Dmowskiego, przewidując przekazanie Polsce całego Górnego Śląska, Wielkopolski, Pomorza Gdańskiego, Gdańska, czterech powiatów na prawym brzegu Wisły, oraz części Dolnego Śląska oraz przeprowadzenie plebiscytu na Mazurach. Ta koncepcja nie spodobała się jednak wszystkim.

Przeciw postulatom Komisji Cambona wystąpił stanowczo Lloyd George, a wkrótce poparł go również prezydent Stanów Zjednoczonych. Wielka Brytania, choć sprzymierzona z Francją, miała swój interes w utrzymaniu względnie znaczącej pozycji Niemiec. Wpisywało się to w ich doktrynę prowadzenia w Europie polityki równowagi sił, która w praktyce zakładała zachowanie odpowiedniej proporcji pomiędzy Niemcami, a Francją. Ponadto dla Anglików Niemcy, pozbawione kolonii i dawnej pozycji na morzach i oceanach świata, były pożądanym partnerem handlowym.

Po upublicznieniu propozycji dotyczących zachodniej granicy Polski, Niemcy zorganizowali w całym kraju demonstracje, a pełni oburzenia politycy niemieccy podjęli próby wywarcia nacisków na członków Rady Najwyższej. Efektem tych działań była zmiana decyzji w sprawie zachodniej granicy Polski. Ustalono bowiem, że Polsce co prawda przypadnie cały obszar Poznańskiego, uzyska również dostęp do morza przez Pomorze Wschodnie, ale bez Gdańska, który pod kontrolą Ligi Narodów miał otrzymać status Wolnego Miasta. Dodatkowo problem przynależności państwowej Warmii, Mazur i Górnego Śląska miał być rozstrzygnięty w drodze plebiscytów.

Ostateczne decyzje przyjęto w Warszawie z dużym niezadowoleniem. Sam Dmowski uznał, że na konferencji przegrał sprawę Warmii, Mazur i Śląska, a także Gdańska, którego formułę Wolnego Miasta uznał za dziwaczną. Warto jednak zauważyć to, na co zwraca również uwagę Stanisław Cat-Mackiewicz, który nie należał do sympatyków ani środowisk narodowych ani samego Dmowskiego. W swojej historii Polski Cat napisał: „Przegrane, o których mówi Dmowski, ani nie pomniejszają, ani też nie obniżają olbrzymiej wartości jego pracy. Zrobił on tyle dla Polski, ile Masaryk i Benes zrobili dla Czech, aczkolwiek był pozbawiony tych wszystkich ułatwień, które oni posiadali. Wygranie przez Polskę granic zachodnich stanowi historyczną zasługę Dmowskiego”.

Epilog

               Wydawać by się mogło, że sprawa ustalenia względnego pokoju w Europie zakończyła się wraz z podpisaniem kolejnych układów pokojowych pomiędzy Państwami Centralnymi i siłami Ententy. W kontekście historii Polski takie stwierdzenie wydaje się rzecz jasna nie na miejscu. Odrodzona Rzeczpospolita borykała się przecież jeszcze m.in. z problemem ustalenia granic na wschodzie. W kontekście jednak Traktatu Wersalskiego, warto zwrócić uwagę na inny dokument – Traktat ryski, podpisany w 1921 roku pomiędzy Polską, Rosją i Ukrainą.  Można i wręcz należałoby traktować ten dokument jako uzupełnienie i dopełnienie konferencji pokojowej w Paryżu. Bez niego bowiem pokój w Europie, choć i tak utrzymany zaledwie dwadzieścia lat, runąłby znacznie wcześniej.

Rafał Kowalczyk

For english version click >> here <<