Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej

Zbigniew Izdebski – „Wpływ Ligi Narodowej na prasę polską na Górnym Śląsku”

XIX wiek to wiek demokratyzacji państw europejskich. Wraz z demokracją polityczną następowała demokratyzacja społeczeństwa, zmiany ordynacji wyborczych, likwidacja analfabetyzmu. Społeczeństwa europejskie otrzymały możliwość samoorganizacji, powstawania partii politycznych, związków zawodowych, stowarzyszeń i kółek.

Tereny Górnego Śląska, które należały do Królestwa Pruskiego a następnie do Cesarstwa również rozwijały się w podobny sposób. Powstawały partie, organizacje społeczne i związki zawodowe, biblioteki, czytelnie ludowe. Samoorganizacja społeczeństw stała się jednym z głównych czynników powstania świadomości narodowej, czyli poczucia więzi z kulturą danej nacji. Możliwość stowarzyszania się ludzi była ogromny sojusznikiem idei, haseł  i opinii publicznej.

Z zachodzacych procesów wynikała  ogromna rola czasopism stałych dla społeczeństwa. Jedna z pierwszych gazet polskojęzycznych na Śląsku były „Gazety Śląskie dla ludu pospolitego” które ukazały się w 1789 roku we Wrocławiu w nakładzie 10 tys. egzemplarzy. Ówczesna „Gazeta Warszawska” wychodząca w Warszawie miała 1500 czytelników[1] i wychodziły do 1806 roku. Od lat 60 – tych XIX w. coraz większą rolę na rynku prasowym odgrywał „Katolik” pismo kierowane przez Karola Miarkę, który doszedł do wniosku, że tylko piśmiennictwo i czytelnictwo może uświadomić rolę i wartość rodzimej kultury. Było to jedno z pierwszych pism polskich na Górnym Śląsku. Przełomowym impulsem dla prasy polskiej na Śląsku było powstanie i wpływ Ligi Narodowej. U schyłku XIX w. pojawiają się następne jak „Nowiny Raciborskie”, „Gazeta Opolska”, a od 1901 roku „Górnoślązak”. Gazety, w różnej formie, współpracowały i sympatyzowały z ruchem wszechpolskim. Rola tych gazet, w obronie przed germanizacją, była nie do przecenienia. Gazety miały możliwość szerokiego oddziaływania na opinię publiczną. Według szacunków znawcy tematu prasy polskiej na Śląsku Mieczysława Patera, każdy egzemplarz pisma polskiego był czytany przez około 5 osób. W 1879 roku liczba czytelników wynosiła ok.90 tys. a w 1893 r. wzrosła do 170 tys. Stanowiło to około 10 – 17% całej ludności polskiej. Można przyjąć, że taka jej część brała udział w ruchu politycznym na Śląsku[2]. Są to dane imponujące. Świadczą o 100% wzroście czytelników w ciągu 15 lat oraz na dużym zapotrzebowaniu na polska prasę.  Nakład największej i najbardziej wpływowej polskiej gazety tego okresu, „Katolika”, wahał się od 17  do 20 tys. nakładu okresami wynosił tak jak w roku 1904, 1912 24 tyś[3]. Nakład „Gazety Opolskiej” oscylował między 3 i 6 tys. abonentów. Z kolei „Nowiny Raciborskie” najwięcej sprzedanych egzemplarzy osiągnęły w 1893 i 1911 roku. Zakupiło ich 5 tys. czytelników.  Najmłodszy „Górnoślązak” był czytany przez średnio 8 – 10 tyś. osób a w czasie kampanii wyborczej drukowano nawet 17 tys. egzemplarzy. Każdy z wymienionych tytułów zanotował tendencję wzrostową[4]. Miarę rozwoju i wartości polskiej prasy na Śląsku oraz skali jej wpływu na opinię publiczną może stanowić porównanie z prasą polską Galicji. „Wieniec” i „Pszczółka” księdza Stojałowskiego miały w 1875 roku zaledwie 400 abonentów by dopiero w 1897 roku osiągnąć liczbę 4500. Tygodnik Lwowski „Niedziela” liczył w 1900 roku 1500 czytelników[5].  Należy podkreślić, że tereny Górnego Śląska nie wchodziły w skład Rzeczpospolitej Obojga Narodów a więż państwową i dzielnicową z Królestwem Polskim utraciły na początku XIV wieku. Przez następne 600 lat wchodziły w skład Królestwa Czech, Monarchii Austriackiej, Królestwa Prus i Cesarstwa Niemieckiego.

            Duże znaczenie dla rozwoju polskości i prasy polskiej na Górnym Śląsku stanowiła migracja Polaków z Wielkopolski i Pomorza na Górny Śląsk. Był to bodziec dla rozwoju życia narodowego, prasy polskiej, organizacji, stowarzyszeń i partii politycznych, gdyż wielu przybyszów utożsamiało się z poglądami Narodowej Demokracji. Przybysze  przynosili doświadczenie walki z germanizacją w Wielkopolsce. W latach 1899 – 1903 osiedliło się na Górnym Śląsku 361 rzemieślników i drobnych wytwórców oraz 215 kupców[6]. 0d 1906 do 1912 przybyło na Śląsk 1169 rzemieślników i drobnych wytwórców, w Katowicach 559, Bytomiu 123, Gliwicach 95[7].

Na przełomie wieków nastąpił również przyrost inteligencji polskiej na Śląsku. W latach 1898 – 1903 osiedliło się 8 lekarzy, 20 aptekarzy, 3 techników dentystycznych i adwokatów[8].

Dla prasy polskiej przełomowym rokiem był 1889 w którym przybyli Adam Napieralski, Bronisław Koraszewski i Jan Karol Maćkowski.  Dziennikarze ci odcisnęli silne piętno na prasie polskiej i rozwinęli instrumenty prasowe oddziaływania na masy – założyli i z powodzeniem kierowali kilkoma gazetami w gorących  i ważnych politycznie latach dla Śląska.. Prasa Śląska cieszyła się wolnością w odróżnieniu od prasy zaboru rosyjskiego. W zaborze pruskim  i austriackim można było  prowadzić legalna działalność oświatową i kulturalna. W 1897 roku w Niemczech wychodziło 3405 gazet, w języku niemieckim 3337, i w innych językach 68. 39 w języku polskim, w tym w Poznańskim 17,10 na Górnym Śląsku, 7 w Prusach Zachodnich, 2 w Prusach Wschodnich, po jednej w Berlinie, Bochum i prowincji saskiej[9].  

     ADAM NAPIERALSKI I ŚRODOWISKO „KATOLIKA”

Sprzyjający chwilowo grunt, jakim było odejście kanclerza Bismarcka,  dla rozwoju piśmiennictwa polskiego wykorzystali trzej młodzi wspomniani dziennikarze. Adam Napieralski urodził się w Wielkopolsce w Kluczewie w rodzinie młynarza. Po nieudanym etapie gimnazjalnym wyjechał do Lipska, gdzie ukończył kurs księgarski. W 1886 roku założył księgarnię polską w Barczewie. Potem przeniósł się do Pelplina i pracował jako dziennikarz. Duży wpływ wywarł na niego „Orędownik” redagowany przez Romana Szymańskiego. Szkoła Szymańskiego, przez którą przeszło wielu znanych późniejszych dziennikarzy, była warsztatem w którym zdobył cenne doświadczenie[10]. Od 1889 roku Adam Napieralski redagował i współtworzył nie tylko profil „Katolika” ale również kształtował oblicze polskiego ruchu narodowo – demokratycznego.

„Katolik” czytany był głównie w miastach i powiatach miejskich przyznających się do polskości[11]. Od 1890 roku redakcja wydawała tygodnik „Praca” przeznaczony dla robotników. W 1891 roku pracę „Katoliku” rozpoczął Jan Eckert, który w 1894 roku przejął redagowanie i wydawanie „Nowin Raciborskich”. Rozbudowująca się grupa „Katolika” przeniosła się do nowego budynku lepiej odpowiadającemu potrzebom gwałtownie rozwijającej się spółki. Pismo zatrudniało wówczas 4 redaktorów, 15 zecerów, 12 robotnic oraz licznych pracowników ekspedycji[12]. W 1998 roku redaktorem zostaje wybitny publicysta Józef Siemianowski, który od 1903 roku rozpoczął wydawanie zbliżonego do Narodowej Demokracji „Głosu Śląskiego”[13]. W 1898 roku grupa Napieralskiego wydaje również „Dziennik Śląski”. Do każdego z nich co miesiąc dodawano „Rodzinę”. Ukazywały się dodatki cotygodniowe przeznaczone dla robotników i rolników. „Pracę”, dodatek dla robotników, redagował górnik Paweł Dombek a dla rolników wypuszczano „Rolnika”, którego redagował Tadeusz Polak pochodzący z Wielkopolski[14]. Starano się zapewnić prasę dla możliwie wszystkich grup społecznych. Szczególnie dla robotników, którzy byli najliczniejszą grupą społeczną na Górnym Śląsku. Mieli własne potrzeby polityczne i socjalne toteż wywierali znaczny wpływ na życie polityczne Śląska, na wybory i poparcia partyjne. Jako duża grupa wyborcza byli w stanie, co pokazały późniejsze wybory, rozstrzygnąć o przynależności fotela poselskiego kandydatów polskich i niemieckich.

Stosowano różne techniki by prześcignąć konkurencję gazet niemieckich np. „Dziennik Śląski”, pierwsza polska gazeta codzienna na Górnym Śląsku od 1901 roku ukazywał się rano, dzięki czemu mógł lepiej konkurować z gazetami niemieckimi, ukazującymi się wieczorem[15].

Grupa „Katolika” u progu XX w. osiągnęła niebywały sukces w ekspansji na rynku prasowym. W latach 1905 – 1906 spółka gwałtownie się rozwijała. Zdobyto nowe przyczółki biznesu poza terenem Śląska. W tych latach kupiono udziały Katolickiej Spółki Wydawniczej w Krakowie, zajmującej się wydawaniem „Prawdy” i „Gazety Niedzielnej”[16]. Przywódca „Katolika” pokonał wówczas jednego z największych swoich politycznych rywali – Wojciecha Korfantego, przejmując w 1906 roku 40 z 67 udziałów „Górnoślązaka”. Pismo znalazło się w poważnych tarapatach finansowych, toteż wspólnicy J. Kowalczyka i W. Korfantego zaproponowali Napieralskiemu kupno ”Górnoślązaka”.  Byli nimi Tomasz Kowalczyk, Jan Piechulek, Piotr Reszka. Do swej kolekcji Adam Napieralski przejął księgarnie w Katowicach i „Straż nad Odrą” należące do „Górnoślązaka”[17]. Nakład prasy polskiej pod kontrolą powstającego koncernu  wzrósł do 34 tys. egzemplarzy[18]. Bedąc u szczytu kariery biznesowo – dziennikarskiej Napieralski dale rozwijał koncern, przejmując „Głos Śląski” Józefa Siemianowskiego w 1908 roku. Należący do Korfantego „Polak” i „Kurier Śląski” znalazły się również w rękach bytomskiego potentata prasowego w 1910 roku[19].

W Katowicach, w dawnej księgarni wysyłkowej „Górnoślązaka” założono Śląską Księgarnię Wysyłkową. Cieszyła się ona dużym powodzeniem, zwłaszcza na terenie Królestwa Polskiego, gdzie wysyłano zamówione książki mieszkańcom, którym zakazano publikowania polskich książek.

Koncern rozszerzał działalność na teren Zagłębia, w którym kupiono udziały spółki wydającej „Kuriera Zagłębia” w Sosnowcu[20]. Ekspansja prasy śląskiej sięgnęła również Wielkopolski, gdzie poznańska „Praca” przeszła na własność spółki[21].

W ciągu jednej dekady koncern „Katolika” przejął i kontrolował 8 gazet ukazujących się na Górnym Śląsku. Adam Napieralski stał się poważną siła polityczną i ekonomiczną w regionie, z którą trzeba było się liczyć. Koncern prasowy oferował szeroki wachlarz prasowy dla każdej z grup społecznych i mógł współdecydować o ważnych sprawach na Śląsku. Bytom, siedziba koncernu stał się najsilniejszym ośrodkiem polskości na Śląsku, mając wpływ na świadomość, poglądy i kierunek dążeń społeczeństwa.

 W swojej działalności, zarówno dziennikarskiej jak i politycznej, Adam Napieralski łączył idee pracy organicznej, ruchu narodowego z propagandą stosowana przez niemiecką partię Centrum. Był świetnym organizatorem i dyplomatą kierującym się realizmem sytuacji w której działał[22]. Dlatego świetnie nadawał się na działacza narodowego. Prowadził szeroką pracę społeczną i polityczną nie ograniczając się tylko do działalności dziennikarskiej. Doradzał, udzielał pomocy finansowej „Gazecie Opolskiej” redagowanej przez Bronisława Koraszewskiego[23]. Brał udział w powstaniu Towarzystwa Górnośląskich przemysłowców w 1890 roku, które rok później liczyło 113 osób. Towarzystwo posiadało własna bibliotekę i abonowało czasopisma. Aktywnie przyczynił się do założenia Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego z którego później wyrosło Towarzystwo Przyjaciół Nauk o Śląsku[24]. Redakcja „Katolika” interesowała się rozwojem „Sokoła”, w którym pielęgnowano polskość. W 1896 roku prezesem i głównym działaczem bytomskiego „Sokoła” został redaktor Paweł Dombek. Odtąd organizacja był pod wyraźnym wpływem „Katolika”[25].

Napływ inteligencji polskiej na Górny Śląsk  i powstanie ruchu polskiego spowodował konieczność zorganizowania instytucji i banków oszczędnościowo – pożyczkowych by ruch polski mógł samodzielnie i śmiało prowadzić działalność polityczna i gospodarczą. Przełomem stało się założenie  1 lipca 1895 roku pierwszego na Górnym Śląsku Banku Ludowego. Wpływ na powstanie banku miał Adam Napieralski, przy współpracy ks. Wawrzyniaka, powiązanego z poznańskim Związkiem Spółek Zarobkowych[26]. Bank ułatwiał działalność polskim organizacjom i ułatwiał samodzielność ekonomiczna. Przewodniczącym rady nadzorczej został Adam Napieralski. W innych miejscowościach powstały analogiczne banki min. W Opolu, Siemianowicach, Katowicach. Sam Napieralski współdziałał w powstaniu banków w Opolu, Gliwicach i Raciborzu[27]. Środowisko „Katolika” zainicjowało również powstanie w 1900 roku pierwszej na Śląsku spółki parcelacyjnej, która miała przejąć w polskie ręce handel ziemią parcelować zakupioną ziemią wśród Polaków. Członkiem zarządu zostali redaktor Tadeusz Palacz, Edward Hulewicz i Aleksander Spyra. Powstała spółka miała zamieszczać ogłoszenia w „Katoliku” i „Dzienniku Śląskim”[28]. Napieralski i jego współpracownicy wspierali również dawne organizacje jak kółka towarzyskie, kasyna, Towarzystwo św. Alojzego. Tam Napieralski wygłaszał odczyty[29]

JAN KAROL MAĆKOWSKI

Urodził się w Żołędowie pod Bydgoszczą w rodzinie administratora dóbr w okolicznej Bydgoszczy. Swoja działalność dziennikarska rozpoczął w „Kurierze Poznańskim”. W 1887 roku napisał rozprawę Pt. „Przyszłość Wielkopolski na podstawie obliczeń statystycznych”. Artykuł przyniósł autorowi rozgłos, ponieważ przepowiadał upadek wielkiej własności ziemskiej w Wielkopolsce. Wskazywał niski poziom oświaty ludu, niską świadomość polityczną oraz groźną rolę Komisji Kolonizacyjnej. Zdobył sławę dziennikarką innymi artykułami Pt. „Nasze Gimnazja”, „Czy będzie lepiej”, „Moralność ludności polskiej w zaborze pruskim w świetle statystyki”[30]. W 1889 znalazł się na Górnym Śląsku by zostać redaktorem powstających właśnie „Nowin Raciborskich”. Przed Maćkowskim i współcześnie z nim oświatę wśród ludu górnośląskiego szerzyli Wielkopolanie: ks. Franciszek Przyniczyński (red. „Gazety Grudziądzkiej”), Zygmunt Seyda, Józef Siemianowski, Józef Paledzki, Dionizy Królikowski, A. Piotrowski, Cyryl Ratajski, Wacław Rzepecki, Tadeusz Dutkiewicz[31].

Od momentu zamieszkania w Raciborzu prowadził ożywioną działalność społeczną zgodnie z duchem „Pracy u podstaw”. Wziął udział powstaniu Towarzystwa Polsko – Górnośląskiego w Raciborzu, gdzie wygłaszał odczyty. Brał udział w organizacji stowarzyszeń robotniczych, wieców ludowych i występów amatorskich. Zorganizował wycieczkę do Krakowa w 1890 roku, zakładał kółko rolnicze w Starej Wsi[32]. Jego pozaredakcyjna działalność stanowiła rozszerzenie jego pracy dziennikarskiej i pomagała znajdować sojuszników   oraz agitatorów by pismo mogło lepiej zakorzenić się wśród ludności.

Dominacja ludności niemieckiej w Raciborzu oraz profil i aktywność antygermanizacyjna „Nowin Raciborskich” powodowały silne naciski na zaprzestanie wydawania pisma. Karami finansowymi  i aresztem a nawet więzieniem starano się zastraszyć dziennikarzy aby zaprzestali działalności dziennikarskiej i publicznej.   Kary i restrykcje spadały szczególnie na Maćkowskiego jako redaktora pisma i autora wielu kontrowersyjnych artykułów. Za swoją działalność na Śląsku przesiedział  w więzieniu łącznie 8 miesięcy i zapłacił 5 tys. marek za koszty oraz kary sadowe[33]. Biorąc pod uwagę 5 letni okres działalności publicystycznej na Śląsku Jana Karola Maćkowskiego kary należy uznać za dotkliwe nie tylko dla portfela, dziennikarstwa ale również dla stanu psychicznego redaktora[34].

W 1894 roku opuszcza Racibórz i zostaje redaktorem „Dziennika Kujawskiego”. Za swoją niezłomność zostaje skazany na 9 miesięcy więzienia, gdyż oskarżono go o obrazę. Był wielką indywidualnością o jasnych prostych poglądach politycznych. Był patriotą, który nawet w niezwykle trudnych warunkach materialnych nie zdradził idei dziennikarstwa zaangażowanego. Głosił sprawę narodową na terenie bardzo trudnym dla polskiego działacza. Posiadał olbrzymi ładunek energii, wiedzy, doświadczenia oraz zdolności polemicznych[35]. Te właśnie cechy osobiste charakteru Maćkowskiego decydowały, że to właśnie on idealnie nadawał się do trudnej pracy na Górnym Śląsku na terenie państwa pruskiego. Był uosobieniem typowego polskiego XIX wiecznego inteligenta. Zmarł w Krakowie w 1915 roku będąc redaktorem „Czasu”.

BRONISŁAW KORASZEWSKI

Urodził się 15 lutego 1864 roku w Kijewicach na Kujawach. Naukę w gimnazjum rozpoczął w Poznaniu. Należąc do tajnego kółka kierowanego przez J. Kasprowicza, został zmuszony do opuszczenia Poznania udał się do Raciborza. Był członkiem Ligi Narodowej. Pracował krótko w księgarni Twardowskiego w Poznaniu, który powierzył mu opiekę nad filia w Królewskiej Hucie w marcu 1888 roku. Pracując przez 2 lata w Królewskiej Hucie i Bytomiu redagował „Górnoślązaka” i pracował w redakcji „Katolika”. Prowadząc działalność społeczną jeszcze w 1889 roku odbył pierwszą karę więzienną. W 1890 roku przeniósł się do Opola i założył „Gazetę Opolską”, którą redagował 30 lat. Przed I wojna światową został aresztowany i osadzony w twierdzy nyskiej jako jeden z 40 działaczy polskich. Po plebiscycie w 1921 roku osiadł w Katowicach gdzie zmarł rok później[36].

Przed przybyciem Koraszewskiego do Opola na terenie tutejszym istniał ośrodek polskości w postaci Akademii Rolniczej w Prószkowie koło Opola. Do roku 1872 studiowało tam ponad 300 Polaków, stanowiących 1/5 ogólnej liczby uczniów. Wśród Polaków najliczniej reprezentowani byli poznańczycy 198 osób[37]. W Prószkowie istniała biblioteka polska oraz Towarzystwo Literacko – Rolnicze. Studenci już wówczas ogarnięci byli misją pozytywizmu polskiego czyli pracy u podstaw. Z takich pobudek założono Komisję Ludową, mającą szerzyć, między mieszkańcami Opolszczyzny, oświatę i poczucie narodowe. Dla potrzeb oświatowych powstała biblioteczka ludowa. W 1862 władze pruskie przeprowadziły śledztwo przeciwko akademikom , w trakcie którego wynikło iż Polacy rozprowadzali w rejonie Prószkowa pod Opolem polskie książki do nabożeństwa, broszury, czasopisma i kalendarze, propagujące ideę wskrzeszenia państwa polskiego[38].  

Przybywając na Śląsk Bronisław Koraszewski bardzo szybko rozwinął działalność społeczną, działając w Kółku Towarzyskim w Królewskiej Hucie i współpracując z tamtejszymi społecznikami Juliuszem Ligoniem, Juliuszem Szaflikiem i Ferdynandem Kotulą. W Bytomiu, gdzie pracował w redakcji „Katolika”, współtworzył wraz z Napieralskim robotniczy Związek Wzajemnej Pomocy.

W tym czasie na Śląsku przebywał Stanisław Bełza , który zaproponował Koraszewskiemu przeniesienie na stałe do Opola i założenie tam polskiego pisma. Latem 1890 roku Koraszewski przyjechał do Opola i przy pomocy działaczy polskich z Warszawy rozpoczął wydawanie „Gazety Opolskiej”[39]. Powstanie polskiej prasy w Opolu dało impuls kulturowy dla całego regionu. Bardzo szybko bo już rok później założono Towarzystwo polsko- Katolickie w Opolu, którego prezesem został Jan Reiman, sołtys w Sławicach. W 1892 roku powstało analogiczne Towarzystwo w Dobrzeniu Wielkim. W dalszym ciągu powstały towarzystwa w Czarnowąsach, Zakrzowie Turawskim, Groszowicach oraz w wielu innych miejscowościach Opolszczyzny[40].

Towarzystwo opolskie pielęgnowało polskie tradycje kulturalne i popierało ruch teatralny, czego ukoronowaniem było powstanie polskiego teatru amatorskiego w1891 roku. W powstaniu teatru brał żywy udział redaktor „Gazety Opolskiej”[41]. Na zebraniach wygłaszano odczyty i pogadanki. Obok miejscowych prelegentów referaty wygłaszali goście spoza Śląska min. J.K. Maćkowski, T. Dembiński z Poznania, dr Sokołowski z Wiednia czy ks. Urban Stanowski z Ameryki. Koraszewski prowadząc bardzo szeroką działalność zarówno publicystyczną jak i społeczną ochoczo tworzył ogniska kultury polskiej w opolskim. Zorganizował Towarzystwo Śpiewu „Lutnia”, którego był pierwszym prezesem. Towarzystwo brało udział we wszystkich obchodach rocznic narodowych, do których redaktor przywiązywał wielka wagę.

Niezwykle ważnym wydarzeniem dla społeczności polskiej było powstanie w 1897 roku Banku Ludowego w Opolu, który był drugim bankiem polskim na Górnym Śląsku. Inicjatywa i współudział w tworzeniu banku również należały do energicznego Koraszewskiego,  będącego zarazem  szefem rady nadzorczej. Obok Koraszewskiego i Napieralskiego wiele troski o bank poświęcili okoliczni rolnicy[42].  Równie silnie rozwijało się Towarzystwo Czytelni Ludowych osiągając przed I wojna światową w okręgu opolskim 26 czynnych bibliotek wraz z działającymi u boku czytelni czasopismami. Koraszewski w 1906 roku podjął inicjatywę budowy domu polskiego, organizując komitet, którego fundusz rok później wynosił  3000 marek.

Alojzy Targ, biograf redaktora, zalicza go do działaczy  obozu narodowego.  Sympatyzował zarówno z Adamem Napieralskim, prowadzącym ugodową działalność polityczną jaki z grupa „Górnoślązaka” czyli z Janem Kowalczykiem i Wojciechem Korfantym.

Aleksander Kwiatek kolei sugeruje, że Bronisław Koraszewski sympatyzował z Liga Narodową a następnie z Narodową Demokracją. Powołuje się na listy Jana Kowalczyka, jednego z głównych liderów endecji górnośląskiej, w których pojawiają się szczegóły dotyczące nowych działań politycznych bez konieczności odwoływania się do Centrum[43].

Dużym sukcesem ruchu polskiego i samego Koraszewskiego był wybór Juliusza Szmuli do Reichstagu z okręgu opolskiego w latach 1893, 1898, 1903. Szmula popierał polskie dążenia, organizacje polskie broniąc praw ludności śląskiej. Jego następcą został ks. Paweł Brandys wybrany w 1907 i 1912 roku. W tych wyborach również swój udział miał redaktor, ponieważ przewodniczył Komitetowi Wyborczemu na okręg opolski[44]. Sam Koraszewski będąc redaktorem „Gazety Opolskiej „ nie odnosiłby sukcesów na Opolszczyźnie gdyby nie grono oddanych i ofiarnych współpracowników. Do Opola przybył min. Jego matka Marianna i brat Stefan. Gdy ten ostatni zmarł pozostawiając firmę to Koraszewski sprowadził brata stryjecznego Tadeusza by dalej kierował firmą[45].

Aktywna była jego żona Franciszka, pochodząca z Katowic,  którą Bronisław Koraszewski    poślubił w 1901 roku. Franciszka Koraszewska była aktywna w ruchu kobiecym, z którym zorganizowała, pierwszy na Górnym Śląsku wiec katolicko – polskich kobiet w Bytomiu w maju 1904 roku. W swym przemówieniu wiecowym wzywała do nieustępliwej postawy wobec wszelkich form nacisków germanizacyjnych, podkreślając obowiązek czujności narodowej[46].

Jako społecznik i wytrawny działacz polityczny dbał o wszelkie formy kontaktów z ludnością, które mogły nadać mu obraz działacza ludowego. Skuteczny polityk, a był nim Koraszewski, musiał zabiegać o  dobry wizerunek i osobista popularność. Dlatego dbał o rozwój kultury ludowej goszcząc np. na weselach wiejskich, na spotkaniach osobistych z chłopami, podczas świąt rodzinnych i chrzcin. Często takie spotkania przeradzały się w odczyty, wykłady czy przedstawienia amatorskie. Współpracował z pisarzami ludowymi, drukując ich w „Gazecie Opolskiej”, wspierając ich talenty oraz rozpowszechniał twórczość wśród czytelników i sympatyków pisma[47].

Niezwykle interesujące były   korzenie    gazet polskich na Śląsku.  Joachim Glensk rzuca światło na ten problem i łączy go z Narodową Demokracją. Postacią, która wsparła ideę rozwoju prasy polskiej w zaborze pruskim był Erazm Piltz, który w 1886 roku uzyskał od generała wojsk rosyjskich Aleksandrowicza z Petersburga dużą sumę 20 tys. rubli.    Mając tak poważne środki naradził się z inteligencją warszawską co do sposobu ich dobrego wykorzystania.  Należeli do nich Alfons Parczewski, Adolf Pawiński, Stanisław Łaguna, Ignacy Baranowski, Bolesław Prus. Parczewski, z racji dobrej znajomości terenów zachodnich, zreferował złą sytuacje Polaków germanizowanych w zaborze pruskim. Wystąpienie Parczewskiego musiało wywrzeć spore wrażenie na słuchających skoro wybrano komitet mający pełnić funkcję łącznika między Warszawą a potrzebami Polaków na kresach zachodnich.  Stworzony przez Erazma Piltza fundusz warszawski znalazł szerokie zastosowanie. Ustalono wydawanie „Nowin Śląskich, które przeniesiono do Prus Wschodnich, subwencjonowano powstanie „ Nowin Raciborskich”, „ Gazety Opolskiej „. Pomocy nie ograniczono tylko do prasy ale wspierano niezamożnych studentów – Ślązaków.  U kolebki „ Gazety Opolskiej” pojawiają się również Adam Napieralski, Bronisław Koraszewski, Juliusz Szmula i ks. Stanisław Radziejowski[48]. Zebrania komitetu odbywały się w Warszawie a potem w Zakopanem. Relacja ta została potwierdzona przez Alfonsa Parczewskiego w liście do Józefa Rostka z 1927 roku[49].

Strona niemiecka uznawała, że środki finansowe były przekazywane z Towarzystwa Czytelni Ludowych w Poznaniu i polskiego funduszu pomocniczego[50].    

Liga Narodowa odegrała ogromną  i nie docenianą rolę w powstaniu oraz rozwoju  prasy polskiej na Górnym Śląsku. Bez wsparcia finansowego oraz bez pomocy doradczej i kadrowej, powstanie polskiej opinii publicznej na Śląsku byłoby opóżnione i utrudnione. Lokalni działacze polscy nie udzwigneliby wyzwań toczączej się walki narodowej z administracją, sądami i policją Cesarskich Niemiec.  Dzięki zaangażowaniu wielu lokalnych działaczy mających wsparcie duchowieństwa katolickiego niższego szczebla oraz pomocy Ligi Narodowej i ruchu wszechpolskiego Polacy z Górnego Śląska wybrali własnych posłów do parlamentu Prus i Reichstagu.  Było to bezprecedensowe wydarzenie polityczne, które ogromnie zaskoczyło  stronę niemiecką. Lokalna sprawa języka polskiego z ery Bismarcka została przekształcona w sprawę polską i wszechpolski ruch narodowy na Górnym Śląsku u progu I wojny światowej.


[1] J. Glensk, Nakłady prasy polskiej na Śląsku (1789 – 1939), „Studia Śląskie” 1978, t.34, s. 116

[2] M. Pater, Ruch polski na Górnym Śląsku w latach 1879 – 1893, Wrocław 1969, s. 299

[3] J. Glensk, Nakłady …, ss. 140 – 158

[4] Ibidem, ss. 140 – 158

[5] Ibidem, s. 129

[6] Marian Orzechowski, Narodowa Demokracja na Górnym Śląsku, Wrocław 1965, s. 11

[7] Ibidem s. 11

[8] Ibidem s. 12

[9] Joachim Glensk, Nakłady …

[10] Marek Czapliński, Adam Napieralski 1861 – 1928, Wrocław 1974, s. 13

[11] Marek Czapliński, Powstanie i rozwój koncernu „Katolika” w Bytomiu w latach 1898 – 11914, w: Śląski Kwartalnik Historyczny Sobótka, R. 26, nr 3, s. 316

[12] Ibidem, s.318

[13] Ibidem, s. 318

[14] Ibidem, s. 319

[15] Ibidem, s. 320

[16] M. Czapliński, Adam … , ss 131- 132

[17] M. Czapliński, Powstanie i rozwój…, ss 322 – 323

[18] M . Czapliński, Adam …, s. 132

[19] Ibidem, s.323

[20] M. Czapliński, Powstanie i rozwój…, s 323

[21] Ibidem, s. 325

[22] J. Glens, Pitaval prasy polskiej na Śląsku w XIX stuleciu, Opole 1992, s. 188 – 189

[23] Aleksander Kwiatek, Przywódca i przywództwo narodowe na Górnym Śląsku w polskiej tradycji (1848 – 1914) Opole 1991, ss. 130 – 131

[24] Marek Czapliński, Adam …, s 26

[25] Ibidem, s. 28

[26] Ibidem, s. 29

[27] Ibidem , s. 30

[28] Ibidem, s. 30

[29] Ibidem, s. 28

[30] J. Glensk, Jan Karol Maćkowski jako redaktor „Nowin Raciborskich”, Opole 1966, s. 10

[31] Ibidem,s 17

[32] Ibidem, s. 98

[33] Ibidem,s. 129

[34] O złym stanie psychicznym Mackowskiego pisze J. Glensk, Jan Karol Maćkowski….., ss 68 – 69

[35] Taka sylwetke kreśli znawca zagadnienia J. Glens, Jan …, ss 106 – 107

[36] Alojzy Targ, Bronisław Koraszewski, Opole 1965, ss. 18 – 19

[37] Ibidem, s. 9

[38] Ibidem, s. 10 – 11

[39] Okoliczności powstania pisma zostaną omówione w podrozdziale następnym

[40] Ibidem, s. 24

[41] Stefania Koraszewska, Fragmenty wspomnień, w: Bronisław Koraszewski, Materiały z sesji zorganizowanej w Opolu 14.02.1978, opole 1979, s. 108; Alojzy Targ, Bronisław…, s. 25

[42] Alojzy Targ, Bronisław…, s. 26

[43] Aleksander Kwiatek, Przywódca i przywództwo narodowe na Górnym Śląsku w polskiej tradycji ( 1848 – 1914 ), Opole 1991, s. 154

[44] Alojzy Targ, Bronisław…, ss. 31 – 32

[45] Stefania Koraszewska, Fragmenty…, s. 112

[46] Ibidem, ss. 111 – 112

[47] A. Targ, Bronisław…, ss. 38 – 41

[48] Joachim Glens, Nowiny Raciborskie w latach 1889 – 1904, Katowice 1970, ss. 28 – 30;  Joachim Glensk, Jan Karol Maćkowski …, ss. 18- 19;  A. Kwiatek, Przywódca…, ss. 130 – 131; Alojzy Targ, Bronisław…,ss.21 – 22

[49] Joachim Glens, Jan Karol Maćkowski…, s, 20

[50] Ibidem, ss. 20 – 21