Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej

19 września – 123 lata temu zmarł Kornel Ujejski

Kornel Ujejski (1823-1897) – nazywany „ostatnim wielkim poetą romantyzmu”, przedstawiciel myśli mesjanistycznej, publicysta.

Urodził się w zamożnej rodzinie szlacheckiej koło Czortkowa na Podolu. Uczył się w szkołach przy klasztorze bazylianów w Buczaczu i we Lwowie, lecz w 1844 r. przerwał edukację, aby podróżować po Polsce (m.in. w Tatry, do Puław i Warszawy). Zawierane wówczas znajomości (m.in. z Teofilem Lenartowiczem i Wincenty Polem) i atmosfera rodzinnego domu zaangażowały go w działalność patriotyczną i literacką. Debiutował w 1845 r. poematem „Maraton”. W 1846 r. brał udział w konspiracji przygotowującej powstanie. W tym samym roku, pod wpływem „rzezi galicyjskiej” napisał słowa „Chorału” – pieśni, która dla kilku pokoleń uczyniła go nieśmiertelnym spełniając w czasie powstań funkcje hymnu narodowego („Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej…”).

W 1847 r. wyruszył do Paryża, gdzie uczęszczał na wykłady na Sorbonie i w Collège de France, a także poznał elitę polskiej emigracji na czele z Lelewelem, Mickiewiczem, Słowackim i Chopinem. Po powrocie w rodzinne strony w listopadzie 1848 r. uczestniczył rewolucji lwowskiej. Liryki, które publikował, często stylizowane na modlitwy dotyczące zbawienia polskiego narodu, były wyraźnie inspirowane mesjanizmen Andrzeja Towiańskiego.

Od 1849 r. osiadł w Pawłowie koło Radzichowa (d. woj. tarnopolskie), gdzie ufundował cerkiew, odbudował kościół (1862) i wystawił pomnik upamiętniający zniesienie pańszczyzny (1850), które gorąco popierał. W kwestiach społecznych i narodowych wypowiadał się bezkompromisowo. Kilkakrotnie wyjeżdżał za granicę. W 1860 r. udał się do rumuńskich Jass biorąc udział w nieudanej próbie powołania polskiego legionu. W tym samym roku w publikowanych w „Dzienniku Literackim” felietonach „Listy spod Lwowa” ostro zaatakował „wiernopoddaństwo” twórców „Albumu wileńskiego”, a także Wincentego Pola, jednego ze swych dawnych mistrzów, zarzucając mu „… że przeszedłszy od biednych i zapomnianych do bogatych i górujących – przejął się ich narowami, schlebiał im nawet, ugrzązł w rzucanych mu kwiatach”. W 1863 r. w kręgach konspiracyjnej Bratniej Pomocy, ale w powstaniu styczniowym nie brał bezpośrednio udziału. Za wiersze cyklu „Do Moskali” honorujące oficerów rosyjskich, którzy popierali polskie dążenia niepodległościowe został skazany na tygodniowy areszt i grzywnę. Brał udział w patriotycznych uroczystościach. W 1868 r. przemawiał na pogrzebie Artura Grottgera.

Powoli milknąc jako poeta stał się ponadto nieprzejednanym obrońcą zabytków dawnej Polski i narodowej pamięci. W 1877 roku napisał: „Polska, to przecież nie ci co dziś żyją – ona jest tym, czym była i czym będzie!”. W latach 1877-1878 zasiadał w wiedeńskiej Radzie Państwa. Krytykował konserwatywny obóz Stańczyków i pozorną galicyjską „autonomię”. W 1893 r. został honorowym członkiem Towarzystwa Muzeum Narodowego Polskiego w Rapperswilu.

Zmarł w Pawłowie i tam został pochowany w asyście licznych delegacji szkół, studentów, lwowskich „Sokołów”, prezydenta Lwowa i i marszałka Badeniego.