Poznański wieczór z twórczością „Sztuki i Narodu”

15 grudnia 2023 obrazek_wyróżniający

Praca redakcyjna nad antologią tekstów, wybory ideowe i estetyczne SiN-owców, ich inspiracje literackie i programotwórczy charakter „Sztuki i Narodu” to tylko niektóre tematy, które pojawiły się podczas poznańskiego wieczoru z twórczością „Sztuki i Narodu”. Dyskusję na temat antologii Artysta jest organizatorem wyobraźni narodowej. „Sztuka i Naród” (1942-1944) poprzedziła projekcja filmu dokumentalnego „Jeden dzień z życia Wacława Bojarskiego”. Współorganizatorem wydarzenia był Instytut Poznański.

Antologia tekstów „Sztuki i Narodu”
Rozmowę z redaktorem antologii Artysta jest organizatorem wyobraźni narodowej. „Sztuka i Naród” (1942-1944) Michałem Gniadkiem-Zielińskim poprowadziła Agnieszka Bejnar-Bejnarowicz. Poznański wieczór z twórczością „Sztuki i Narodu” to kolejne spotkanie, podczas którego czytelnicy mieli okazję poznać pierwszą krytyczną edycję wszystkich tekstów publikowanych na łamach „SiN”. Antologia ma charakter programowy, nie chronologiczny, gdyż taki układ pozwala uwydatnić programotwórczy charakter pisma.

Publikacja ukazała się nakładem Fundacji Evviva L’arte, Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej oraz Instytutu Literatury. Materiał został podzielony na działy uporządkowane według klucza gatunkowego. W ramach działów teksty zostały ułożone chronologicznie, zgodnie z kolejnością ich ukazywania się. Wyjątek na tle zawartości stanowią Pożegnania, w których znalazły się m.in. nekrologi oraz teksty literackie związane ze śmiercią Wacława Bojarskiego i Andrzeja Trzebińskiego.

Estetyczne i ideowe inspiracje SiN-owców
Artyści skupieni wokół „Sztuki i Narodu” wyobrażenie o roli twórcy i literatury czerpali z romantyzmu. Bardziej jednak niż do Mickiewicza czy Słowackiego odwoływali się do Norwida i Mochnackiego. Norwidowskie motto „Artysta jest organizatorem wyobraźni narodowej” było niezwykle ambitnym widzeniem literatury. Podkreślało, że SiN-owcy chcą tworzyć literaturę czynu, zaangażowaną, „poważną”. Artysta miał kreować wyobraźnię narodu, być przywódcą, ale nie w sensie politycznym.

Niebagatelny wpływ na charakter estetyczno-ideowy pisma miał jego założyciel i pierwszy redaktor – Bronisław Onufry Kopczyński. Jak podkreślał podczas spotkania Michał Gniadek-Zieliński, Kopczyński wprowadził dyskurs, który „zawładnął” umysłami młodych poetów podczas II wojny światowej. – Kopczyński stworzył koncepcję programu narodowo-radykalnego i dał ramy organizacyjne dla tych młodych ludzi, choć sam w pięciu numerach opublikował tylko dwa szkice – zauważył redaktor antologii.

Idea imperium i idea Słowiańszczyzny
Celem SiN-owców było przeformułowanie polskiej świadomości kulturowej, przygotowanie kultury narodowej i „imperialnej” – swoistego imperium słowiańskiego – na czasy powojenne. Bliskie im było przekonanie, że Słowiańszczyzna tworzy zamknięty krąg cywilizacyjny, który mieści się w kategorii chrystianitas, Europy Łacińskiej. Jest to jednak to jednak specyficzny krąg cywilizacyjny. Nie należy do świata germańskiego (świat przemocy) ani rosyjskiego, który nie był zaliczany do Słowiańszczyzny.

– Cywilizacja słowiańska to cywilizacja rolników, nie bojowników. Nasz imperializm jest zupełnie inny, jest imperializmem pokojowym – mówił Michał Gniadek-Zieliński, komentując poglądy SiN-owców. Podkreślał jednocześnie, że artyści skupieni wokół „Sztuki i Narodu” widzieli w Słowiańszczyźnie miejsce, w którym idee chrystianizmu nie będą wypaczone. W ich ocenie przyjęcie ewangelii było dopełnieniem słowiańskości. – Towarzyszyło im przekonanie, że przyszłość należy do Słowian. Imperium słowiańskie odrodzi Europę – podsumował Michał Gniadek-Zieliński.

Spełniona Apokalipsa
Ważnym wątkiem poznańskiej dyskusji była świadomość tragizmu własnego losu, która towarzyszyła artystom z kręgu „Sztuki i Narodu”. Andrzej Trzebiński zapisze w swoim Pamiętniku: „Pochłonie nas historia. Młodych, dwudziestoletnich chłopców. Nie będziemy Mochnackimi, Mickiewiczami, Norwidami swojej epoki. Mogliśmy być Rimbaudami. Ale odrzuciliśmy to, bo szliśmy gdzie indziej”.

Świadomość śmierci pojawiała się wielokrotnie na kartach „Pamiętnika” Andrzeja Trzebińskiego. Jakkolwiek autor próbował ją oswajać, myśl o tragicznym kresie życia wywoływała w nim lęk i swoiste poczucie osamotnienia: „Myśl o mnie, Boże – nie daj mi śmierci, nie daj mi konieczności śmierci. Ty jeden wiesz, jak strasznie byłoby nie wykonać niczego z tych rzeczy, które zostały przez nas wspólnie zaczęte z Wacławem, Bronisławem”.

„Jeden dzień z życia Wacława Bojarskiego”
Dyskusję na temat antologii Artysta jest organizatorem wyobraźni narodowej. „Sztuka i Naród” (1942-1944) poprzedziła projekcja filmu dokumentalnego przygotowanego przez Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. R. Dmowskiego i I.J. Paderewskiego pt. „Jeden dzień z życia Wacława Bojarskiego”.

Materiał przybliża nie tylko postacie autorów związanych ze „Sztuką i Narodem”, ich twórczość, ideały i przekonania, ale także historie z życia osobistego. Osią narracyjną filmu jest tragiczne wydarzenie z życia Wacława Bojarskiego. Poeta został śmiertelnie postrzelony, gdy wraz z Tadeuszem Gajcym i Zdzisławem Stroińskim składali pod pomnikiem Kopernika na Krakowskim Przedmieściu wieniec z biało-czerwoną szarfą z okazji 400. rocznicy śmierci astronoma. Tuż przed swoją śmiercią zdążył jednak poślubić ukochaną – Halinę Marczak, ps. „Natalią”.

Autor: Redakcja IDMN