30 sierpnia – 118 lat temu urodził się o. Józef Maria Bocheński

Józef Maria Bocheński (1902-1995), dominikanin, filozof, logik, sowietolog.

Pochodził z rodziny ziemiańskiej spod Proszowic. Był starszym bratem Adolfa Marii, Aleksandra i Olgi Zawadzkiej. Po ukończeniu gimnazjum we Lwowie jako ochotnik brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. W latach 1920-1922 studiował prawo we Lwowie, a następnie (1922-1926) ekonomię w Poznaniu. Podczas studiów działał w korporacji akademickiej Corona. W 1926 r. został prezesem Organizacji Młodzieży Monarchistycznej. W maju 1926 stawał w obronie legalnego rządu.

W tym samym roku, za namową o. Jacka Woronieckiego, wstąpił do seminarium duchownego w Poznaniu a rok później do nowicjatu zakonu dominikanów. Kontynuował studia teologiczne we Fryburgu i Rzymie, gdzie od 1934 r. nauczał logiki w Collegium Angelicum. Dwukrotnie, w 1932 i 1934 r. występował na Międzynarodowych Kongresach Tomistycznych. W 1938 r. habilitował się z logiki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Podczas wojny obronnej 1939 roku uczestniczył w bitwie pod Kockiem. W stopniu podpułkownika służył jako kapelan II Korpusie gen. Władysława Andersa i brał udział w bitwie o Monte Cassino.

Po wojnie pozostał na emigracji. Od 1945 r. był profesorem filozofii współczesnej na Uniwersytecie w szwajcarskim Fryburgu; w latach 1964-1966 pełnił urząd jego rektora. Kierował założonym przez siebie Instytutem Europy Wschodniej (Osteuropa-Institut in Freiburg), redagował czasopisma „Studies in Soviet Thought” (35 roczników) i serię wydawniczą „Sovietica” (50 tomów). Bibliografia publikacji o. Bocheńskiego obejmuje niemal 1000 pozycji. Jego prace zostały wydane w ponadmilionowym nakładzie w wielu krajach.

Jako reprezentant lwowsko-warszawskiej szkoły filozoficznej podejmował próby modernizacji tomizmu za pomocą logiki formalnej. Na Zachodzie był uważany za czołowego analityka kultury współczesnej, a zwłaszcza wpływów marksizmu-leninizmu, który uważał za kulminację wszystkich nowożytnych zabobonów. Bezkompromisowo ganił intelektualistów kolaborujących z komunizmem (nazywał ich „zgniłkami” tzn. produktami rozkładającego się społeczeństwa). Uważał, że nie ma większego nieszczęścia niż naprawiacze świata, że piekło brukowane jest takimi ideałami jak humanizm i odpowiedzialny za większość wojen pacyfizm. Po 1989 domagał się konsekwentnej dekomunizacji.

Słynął z niespożytej energii i niekonwencjonalnych zachowań. W wieku 70 lat uzyskał licencję pilota. Zmarł we Fryburgu 8 lutego 1995 r. W 25. rocznicę śmierci Senat RP ustanowił rok 2020 „Rokiem Ojca Józefa Marii Bocheńskiego”.