3 września – 81 lat temu poległ poeta Konstanty Dobrzyński

Konstanty Dobrzyński (1908-1939), łódzki poeta, przedstawiciel proletariatu w środowisku narodowym.Urodził się w Chojnach (obecnie dzielnica Łodzi) w ubogiej rodzinie robotniczej. Gdy ojciec poległ w czasie wojny zarabiał na życie pasaniem bydła na Kujawach. Po powrocie do Łodzi ukończył szkołę powszechną. Z powodu choroby matki przerwał dalszą edukację, aby pracować na budowach i w przędzalni Scheiblera. W latach 1929-1931 odbył służbę wojskową. Po wojsku uczył się w Gimnazjum Wieczorowym dla Dorosłych. Związał się wówczas z ruchem narodowym. Został członkiem Obozu Wielkiej Polski oraz Stronnictwa Narodowego.W 1934 r. został zatrudniony jako goniec w łódzkiej redakcji endeckiego „Orędownika”. W roku następnym zadebiutował pierwszymi wierszami. Na początku grudnia 1935 r. nakładem „Orędownika” ukazał się – poprzedzony wstępem Mariana Seydy – pierwszy tom jego wierszy pt. „Czarna poezja”, który spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem czytelników i recenzentów. Jan Bielatowicz oceniał:

𝘤𝘢ł𝘢 𝘵𝘸𝘰́𝘳𝘤𝘻𝘰𝘴́𝘤́ 𝘋𝘰𝘣𝘳𝘻𝘺𝘯́𝘴𝘬𝘪𝘦𝘨𝘰 𝘻𝘢𝘸𝘪𝘦𝘳𝘢 𝘸 𝘴𝘰𝘣𝘪𝘦 𝘤𝘩𝘢𝘳𝘢𝘬𝘵𝘦𝘳𝘺𝘴𝘵𝘺𝘤𝘻𝘯𝘦 𝘤𝘦𝘤𝘩𝘺 𝘭𝘪𝘵𝘦𝘳𝘢𝘵𝘶𝘳𝘺 𝘯𝘢𝘳𝘰𝘥𝘰𝘸𝘦𝘫 𝘱𝘰𝘭𝘴𝘬𝘪𝘦𝘫. 𝘙𝘦𝘭𝘪𝘨𝘪𝘫𝘯𝘰𝘴́𝘤́ 𝘱𝘦ł𝘯𝘢 𝘱𝘪𝘦𝘳𝘸𝘪𝘢𝘴𝘵𝘬𝘢, 𝘮𝘢𝘳𝘻𝘺𝘤𝘪𝘦𝘭𝘴𝘵𝘸𝘢 𝘪 𝘯𝘢 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘮𝘪𝘢𝘯 𝘤𝘻𝘺𝘯𝘯𝘦𝘫 𝘰𝘧𝘪𝘢𝘳𝘺, 𝘱𝘢𝘵𝘳𝘪𝘰𝘵𝘺𝘻𝘮 𝘻 𝘬𝘶𝘭𝘵𝘦𝘮 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘴𝘻ł𝘰𝘴́𝘤𝘪 𝘪 𝘸𝘰𝘥𝘻𝘰́𝘸 𝘯𝘢𝘳𝘰𝘥𝘶, 𝘱𝘳𝘰𝘮𝘦𝘵𝘦𝘪𝘻𝘮. […] 𝘋𝘶𝘴𝘻𝘺 𝘴𝘻𝘶𝘬𝘢 𝘸𝘦 𝘸𝘴𝘻𝘺𝘴𝘵𝘬𝘪𝘮 – 𝘸 𝘧𝘢𝘣𝘳𝘺𝘤𝘻𝘯𝘦𝘫 𝘩𝘢𝘭𝘪, 𝘸 𝘣𝘳𝘶𝘬𝘶!

Adam Grzymała-Siedlecki pisał – 𝘯𝘢𝘳𝘦𝘴𝘻𝘤𝘪𝘦 𝘢𝘶𝘵𝘦𝘯𝘵𝘺𝘤𝘻𝘯𝘺 𝘸 𝘭𝘪𝘵𝘦𝘳𝘢𝘵𝘶𝘳𝘻𝘦 𝘱𝘳𝘰𝘭𝘦𝘵𝘢𝘳𝘪𝘶𝘴𝘻. 𝘋𝘶𝘻̇𝘰 𝘸 𝘵𝘦𝘫 𝘭𝘪𝘵𝘦𝘳𝘢𝘵𝘶𝘳𝘻𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘪𝘯𝘵𝘦𝘭𝘪𝘨𝘦𝘯𝘵𝘰́𝘸, 𝘶𝘤𝘩𝘢𝘳𝘢𝘬𝘵𝘦𝘳𝘺𝘻𝘰𝘸𝘢𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘯𝘢 𝘱𝘳𝘰𝘭𝘦𝘵𝘢𝘳𝘪𝘢𝘵. 𝘚𝘵𝘰𝘬𝘳𝘰𝘤́ 𝘥𝘭𝘢 𝘯𝘢𝘴 𝘸𝘢𝘻̇𝘯𝘪𝘦𝘫𝘴𝘻𝘦, 𝘤𝘰 𝘥𝘰 𝘱𝘰𝘸𝘪𝘦𝘥𝘻𝘦𝘯𝘪𝘢 𝘮𝘢 𝘸 𝘱𝘰𝘦𝘻𝘫𝘪 𝘱𝘳𝘢𝘸𝘥𝘻𝘪𝘸𝘺 𝘳𝘰𝘣𝘰𝘵𝘯𝘪𝘬, 𝘯𝘪𝘻̇ 𝘤𝘪 𝘸𝘴𝘻𝘺𝘴𝘤𝘺 𝘱𝘳𝘰-𝘱𝘳𝘰𝘭𝘦𝘵𝘢𝘳𝘪𝘶𝘴𝘻𝘦, 𝘱𝘦𝘳 𝘱𝘳𝘰𝘤𝘶𝘳𝘢. 𝘓𝘪𝘵𝘦𝘳𝘢𝘤𝘤𝘺 𝘱𝘳𝘰𝘬𝘶𝘳𝘦𝘯𝘤𝘪 𝘱𝘳𝘰𝘭𝘦𝘵𝘢𝘳𝘪𝘢𝘵𝘶 𝘸𝘮𝘢𝘸𝘪𝘢𝘫𝘢̨ 𝘸 𝘯𝘢𝘴, 𝘻̇𝘦 𝘤𝘢ł𝘺 𝘴́𝘸𝘪𝘢𝘵 𝘱𝘳𝘢𝘤𝘺 𝘻̇𝘺𝘫𝘦 𝘵𝘢𝘬𝘪𝘮𝘪 𝘴𝘢𝘮𝘺𝘮𝘪 𝘶𝘤𝘻𝘶𝘤𝘪𝘢𝘮𝘪 𝘪 𝘮𝘺𝘴́𝘭𝘢𝘮𝘪, 𝘫𝘢𝘬𝘪𝘦 𝘰𝘯𝘪 𝘯𝘢𝘮 𝘤𝘩𝘤𝘢̨ 𝘻𝘢𝘴𝘻𝘤𝘻𝘦𝘱𝘪𝘤́: 𝘣𝘰𝘭𝘴𝘻𝘦𝘸𝘪𝘻𝘮𝘦𝘮 𝘮𝘯𝘪𝘦𝘫 𝘭𝘶𝘣 𝘸𝘪𝘦̨𝘤𝘦𝘫 𝘰𝘵𝘸𝘢𝘳𝘵𝘺𝘮.

Powszechnie uważano, że 𝘸 𝘵𝘸𝘰́𝘳𝘤𝘻𝘰𝘴́𝘤𝘪 𝘋𝘰𝘣𝘳𝘻𝘺𝘯́𝘴𝘬𝘪𝘦𝘨𝘰 𝘸 𝘴𝘱𝘰𝘴𝘰́𝘣 𝘯𝘢𝘫𝘱𝘦ł𝘯𝘪𝘦𝘫𝘴𝘻𝘺 𝘮𝘰𝘻̇𝘦 𝘸𝘺𝘱𝘰𝘸𝘪𝘢𝘥𝘢 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘥𝘶𝘴𝘻𝘢 𝘮ł𝘰𝘥𝘦𝘨𝘰, 𝘯𝘢𝘤𝘫𝘰𝘯𝘢𝘭𝘪𝘴𝘵𝘺𝘤𝘻𝘯𝘦𝘨𝘰 𝘱𝘰𝘬𝘰𝘭𝘦𝘯𝘪𝘢 𝘱𝘰𝘭𝘴𝘬𝘪𝘦𝘨𝘰.

Poeta odbywał autorskie spotkania, jego wiersze były deklamowane na zbiórkach i wiecach Stronnictwa Narodowego oraz „Sokoła”, którego również był członkiem. Oddawał poetycki hołd Romanowi Dmowskiemu i Józefowi Hallerowi, poległym narodowcom i powstańcom wielkopolskim. W pełnych buntu wierszach opisując nastroje łódzkich robotników prezentował brutalny „patriotyzm pięści”, Kazimierz Hałaburda pisał o jego utworach:

𝘵𝘰 𝘪𝘴𝘵𝘰𝘵𝘯𝘪𝘦 𝘋𝘺𝘯𝘢𝘮𝘪𝘵, 𝘱𝘰𝘥𝘬ł𝘢𝘥𝘢𝘯𝘺 𝘱𝘰𝘥 𝘯𝘢𝘴𝘻𝘦 𝘮𝘢ł𝘦 𝘪𝘯𝘵𝘦𝘭𝘪𝘨𝘦𝘯𝘤𝘬𝘪𝘦 𝘥𝘶𝘴𝘻𝘺𝘤𝘻𝘬𝘪.

W 1936 r. Dobrzyński był dwukrotnie aresztowany: za sprowokowanie awantury narodowców z uczestnikami pochodu PPS i Bundu oraz za rzekome zniesławienie łódzkiej rozgłośni radiowej w felietonie „Wyspiański i Żydzi”.W maju 1938 r. wydał drugi tomik poezji p.t. „Żagwie na wichrach”, z którego sanacyjna cenzura wycięła dwie strony z wierszem „Trzeci Maj”. W marcu 1939 r. zbiór otrzymał nagrodę tygodnika „Prosto z mostu”. Jan Mosdorf rekomendował autora następująco:

𝘵𝘰 𝘱𝘪𝘦𝘳𝘸𝘴𝘻𝘰𝘳𝘻𝘦̨𝘥𝘯𝘺 𝘵𝘢𝘭𝘦𝘯𝘵 𝘸 𝘮ł𝘰𝘥𝘺𝘮 𝘱𝘰𝘬𝘰𝘭𝘦𝘯𝘪𝘶 𝘱𝘰𝘦𝘵𝘺𝘤𝘬𝘪𝘮. 𝘞 𝘵𝘸𝘰́𝘳𝘤𝘻𝘰𝘴́𝘤𝘪 𝘋𝘰𝘣𝘳𝘻𝘺𝘯́𝘴𝘬𝘪𝘦𝘨𝘰 𝘥𝘰𝘤𝘩𝘰𝘥𝘻𝘪 𝘥𝘰 𝘨ł𝘰𝘴𝘶 𝘯𝘰𝘸𝘰𝘤𝘻𝘦𝘴𝘯𝘺 𝘯𝘢𝘤𝘫𝘰𝘯𝘢𝘭𝘪𝘻𝘮, 𝘱𝘦ł𝘦𝘯 𝘥𝘺𝘯𝘢𝘮𝘪𝘻𝘮𝘶 𝘪 𝘱𝘢𝘴𝘫𝘪, 𝘴𝘱𝘰ł𝘦𝘤𝘻𝘯𝘪𝘦 𝘳𝘢𝘥𝘺𝘬𝘢𝘭𝘯𝘺. 𝘎𝘥𝘺𝘣𝘺 𝘋𝘰𝘣𝘳𝘻𝘺𝘯́𝘴𝘬𝘪 𝘯𝘪𝘦 𝘣𝘺ł 𝘯𝘢𝘤𝘫𝘰𝘯𝘢𝘭𝘪𝘴𝘵𝘢̨, 𝘫𝘢𝘬𝘰 𝘳𝘰𝘣𝘰𝘤𝘪𝘢𝘳𝘻 𝘪 𝘴𝘺𝘯 𝘳𝘰𝘣𝘰𝘵𝘯𝘪𝘬𝘢 𝘣𝘺ł𝘣𝘺 𝘯𝘢 𝘱𝘦𝘸𝘯𝘰 𝘭𝘢𝘯𝘴𝘰𝘸𝘢𝘯𝘺 𝘯𝘢 𝘤𝘻𝘰ł𝘰𝘸𝘦𝘨𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘥𝘴𝘵𝘢𝘸𝘪𝘤𝘪𝘦𝘭𝘢 𝘵𝘻𝘸. 𝘱𝘰𝘦𝘻𝘫𝘪 𝘱𝘳𝘰𝘭𝘦𝘵𝘢𝘳𝘪𝘢𝘤𝘬𝘪𝘦𝘫. 𝘑𝘦𝘴𝘵 𝘵𝘰 𝘱𝘪𝘴𝘢𝘳𝘻 𝘯𝘢 𝘸𝘴𝘬𝘳𝘰𝘴́ 𝘪 𝘳𝘢𝘴𝘰𝘸𝘰 𝘱𝘰𝘭𝘴𝘬𝘪. 𝘗𝘰𝘦𝘻𝘫𝘦̨ 𝘫𝘦𝘨𝘰 𝘤𝘦𝘤𝘩𝘶𝘫𝘦 𝘱𝘦𝘸𝘪𝘦𝘯 𝘣𝘳𝘶𝘵𝘢𝘭𝘪𝘻𝘮, 𝘸ł𝘢𝘴́𝘤𝘪𝘸𝘺 𝘫𝘦𝘨𝘰 𝘱𝘰𝘬𝘰𝘭𝘦𝘯𝘪𝘶, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘺 𝘳𝘢𝘻𝘪 „𝘬𝘶𝘭𝘵𝘶𝘳𝘢𝘭𝘯𝘦” 𝘶𝘴𝘻𝘺 𝘱𝘪𝘦̨𝘬𝘯𝘰𝘥𝘶𝘤𝘩𝘰́𝘸, 𝘣𝘰 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘵𝘰 𝘣𝘳𝘶𝘵𝘢𝘭𝘪𝘻𝘮 𝘯𝘢𝘤𝘫𝘰𝘯𝘢𝘭𝘪𝘴𝘵𝘺𝘤𝘻𝘯𝘺, 𝘢 𝘯𝘪𝘦 𝘵𝘦𝘯 𝘫𝘦𝘥𝘺𝘯𝘺 𝘶𝘻𝘯𝘢𝘯𝘺: 𝘣𝘳𝘶𝘵𝘢𝘭𝘪𝘻𝘮 𝘴𝘰𝘤𝘫𝘢𝘭𝘪𝘴𝘵𝘺𝘤𝘻𝘯𝘺.

W sierpniu 1939 r. został zmobilizowany do macierzystego 4 Pułku Artylerii Ciężkiej i skierowany do 7 Dywizji Piechoty w Częstochowie. Poległ jako kanonier 3 września w Janowie. Spoczywa w kwaterze wojennej (kw. 50) na częstochowskim cmentarzu Kule.