3 grudnia – 138 lat temu urodziła się Elżbieta Korfantowa

Żona Wojciecha Korfantego, działaczka społeczna, polityk chadecki, posłanka na Sejm Śląski.

Była córką sztygara Piotra Szprota. Urodziła się w Miechowicach koło Bytomia, gdzie pracowała jako ekspedientka w Domu Towarowym Braci Barasch. Ok. 1901 r. wpadła tam w oko robiącemu zakupy Wojciechowi Korfantemu. Rok później narzeczony trafił do więzienia we Wronkach (m.in. za publikację artykułów pt.: „Do Niemców” i „Do moich braci Górnoślązaków”). Gdy w lipcu 1903 r., w atmosferze kampanii wyborczej do Reichstagu, biskup wrocławski kardynał Georg Kopp uzależnił zgodę na udzielenie im ślubu kościelnego od przeproszenia krytykowanych proniemieckich księży (którzy m.in. odmawiali Polakom rozgrzeszenia za czytanie propolskiej prasy), cywilni już małżonkowie przeprowadzili się do Krakowa, w którym, pomimo depesz z Watykanu („Ślubu Korfantemu nie dawać”) w dniu 5 października przyjęli sakrament z rąk niepokornego proboszcza parafii Świętego Krzyża, ks. Władysława Mikulskiego. Po ślubie powrócili na Górny Śląsk i osiedli w Katowicach, gdzie w latach 1904-1910 urodziła im się czwórka dzieci. W 1922 r. zakupili willę przy ul. Powstańców Śląskich 23 („Korfantówkę”).

Jakkolwiek Wojciech Korfanty uważał, że „pierwszym i najzaszczytniejszym polem działania katolickiej i polskiej niewiasty jest i będzie zawsze rodzina”, „pierwsza dama Górnego Śląska” wspierała męża w przedsięwzięciach politycznych i angażowała się także samodzielnie w działania społeczne. Prowadziła agitację na rzecz Polski w okresie plebiscytu, uczestniczyła w III Powstaniu Śląskim. Zajmowała się krzewieniem oświaty, m.in. w Towarzystwie Czytelni Ludowych. W latach 1922-1927 była wiceprzewodniczącą Związku Towarzystwa Polek, a następnie – po rozłamie na panie „sanatorki” czyli „grażyńszczoki” i opozycyjne panie „korfanciory” – prezesem Związku Katolickich Towarzystw Polek. W kadencji 1930-1935 sprawowała mandat posłanki na Sejm Śląski, wybrana z listy chadecji.

Po śmierci męża w sierpniu 1939 r. udała się na emigrację do Wielkiej Brytanii, gdzie działała w Kole Ślązaków i w II Radzie Narodowej RP jako reprezentatntka Stronnictwa Pracy. Po wojnie, za namową Stanisława Mikołajczyka, powróciła do willi w Katowicach, którą w 1947 r. komuniści jej odebrali wyznaczywszy głodową emeryturę. Później mieszkała u siostry.

Zmarła w zapomnieniu 8 stycznia 1966 r. Pochowano ją na cmentarzu przy ulicy Francuskiej w Katowicach w grobowcu obok męża.