11 stycznia – 106 lat temu zmarł Zygmunt Miłkowski, ps. Teodor Tomasz Jeż (1824-1915)

Weteran Wiosny Ludów, pułkownik Powstania Styczniowego, pisarz i publicysta, działacz niepodległościowy i twórca pierwszych organizacji narodowych.

Urodził się w 23 marca 1824 r. w Saracei na Podolu (ob. Mołdawia), jako syn napoleońskiego oficera, podówczas dzierżawcy majątku. Był uczniem szkół w Niemirowie, Liceum Richelieu’ego w Odessie i studentem matematyki uniwersytetu w Kijowie, wszędzie organizując uczniowskie i studenckie konspiracje patriotyczne. Po wybuchu Wiosny Ludów przedostał się na Węgry, gdzie w randze porucznika walczył przeciw Austriakom i Rosjanom w Legionie Polskim gen. Józefa Wysockiego.

Po powrocie z internowania w Turcji wyemigrował do Londynu, gdzie pracował jako robotnik. W 1850 r. został członkiem Towarzystwa Demokratycznego Polskiego (TDP).

W latach 1851-1858 był agentem Komitetu Centralnego Demokracji Europejskiej na Bałkanach. Jako emisariusz TDP działał Kijowie, w Mołdawii i Rumunii, a następnie od 1855 r. przebywał w Stambule, gdzie prowadził jadłodajnię. W czasie wojny krymskiej wraz z gen. Józefem Wysockim starał się sformować Legion Polski przy armii tureckiej.

W latach 1858-1859 był członkiem Centralizacji TDP. W Paryżu i Londynie nawiązał stosunki z Aleksandrem Hercenem i Giuseppe Mazzinim. W latach 1859-1863 mieszkał w Michalenach w Mołdawii, gdzie tworzył ośrodek kijowskich konspiratorów i pisał swoje kolejne powieści o tematyce historycznej, ludowej i społecznej (pozostawił ich ok. 80, liczbą ustępował tylko Kraszewskiemu).

Po wybuchu Powstania Styczniowego został mianowany pułkownikiem i naczelnikiem sił zbrojnych na Podolu. Ponieważ jednak powstanie na tym terenie nie wybuchło, usiłował dotrzeć tam na czele oddziału zorganizowanego w Bułgarii. Wraz z nim wkroczył do Rumunii, gdzie mimo spektakularnego zwycięstwa pod Kostangalią musiał złożyć broń. Potem mieszkał w Belgradzie, a w latach 1866-1872 w Brukseli, skąd uczestniczył w pracach Zjednoczenia Emigracji Polskiej i redagował wychodzącą w Paryżu „Niepodległość”.

W 1872 r. osiadł na stałe w Szwajcarii (początkowo w Lozannie, a następnie w Genewie i Zurychu), stając się jedną z czołowych postaci polskiego środowiska emigracyjnego. Został członkiem władz Związku Wychodźstwa Polskiego i Muzeum Narodowego Polskiego w Rapperswilu.

W sierpniu 1887 r. na zamku Hilfikon koło Zurychu doprowadził do powstania tajnej Ligi Polskiej – organizacji, której „Ustawa” (nawiązująca do Manifestu TDP z 1836 r.) zakładała skupienie wszystkich sił narodowych celem odzyskania niepodległości Polski w granicach przedrozbiorowych na podstawie federacyjnej, a także podnosiła konieczność równouprawnienia i asymilacji Żydów oraz koncesji na rzecz aspiracji Ukraińców. W grudniu 1887 r. opublikował w Paryżu swój najgłośniejszy tekst polityczny, broszurę „Rzecz o obronie czynnej i skarbie narodowym”, w której poddał ostrej krytyce „obronę bierną”, szerzoną po klęsce Powstania Styczniowego przez „adwokatów bojaźni”, ugodowców i pozytywistów. Wezwał do pracy nad wzmocnieniem materialnych i duchowych sił narodu, które w sprzyjających okolicznościach pozwolą wybić się na niepodległość.

W 1891 r. powołał w Raperswillu do życia Skarb Narodowy – instytucję o charakterze funduszu publicznego mającą finansować niepodległościową działalność Polaków. Do śmierci był prezesem jej Komisji Nadzorczej.

Gdy w kwietniu 1893 r. część młodych działaczy, na czele z Romanem Dmowskim i Zygmuntem Balickim, wystąpiła z Ligi Polskiej powołując do życia Ligę Narodową, Miłkowski w lipcu 1894 r. rozwiązał LP i wsparł nową formację. Aktywnie wspomagał jej działalność (także Skarbem Narodowym) do ok. 1905 r., kiedy to endecja obrała kurs na taktyczne zbliżenie z Rosją, co postrzegał za ugodę z zaborcą.

Wybuch I wojny światowej przyjął z radością, nie wsparł jednak akcji tworzenia Legionów Polskich, gdyż swe nadzieje wiązał ze zwycięstwem Ententy.

Ostatnie lata życia spędził w Lozannie, gdzie zmarł w 1915 r. i został tam pochowany na cmentarzu Bois-de-Vaux. Jego pogrzeb z udziałem Ignacego Jana Paderewskiego i Henryka Sienkiewicza był manifestacją jednoczącą niemal wszystkie polskie środowiska polityczne.