Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej

20 stycznia – 32 lata temu został zamordowany ks. Stefan Niedzielak (1914-1989)

Kapłan rzymsko-katolicki, prałat, kapelan w Narodowej Organizacji Wojskowej, Armii Krajowej i Zrzeszeniu Wolność i Niepodległość, kustosz pamięci o zbrodni katyńskiej, współzałożyciel Rodzin Katyńskich.

Urodził się w Podolszycach (ob. dzielnica Płocka). Przeprowadził się do Warszawy jeszcze rok przed maturą, by wstąpić do Metropolitalnego Seminarium Duchownego. Po kilkuletniej formacji w 1940 r. przyjął święcenia kapłańskie. W czasie okupacji niemieckiej pracował na parafiach w Wiskitkach, Bolimowie oraz w Łowiczu.

Jako sympatyk idei narodowych włączył się w konspiracyjną działalność Narodowej Organizacji Wojskowej. Latem 1942 r. poparł jej połączenie z Armią Krajową i pod pseudonimem „Zielony” służył jako kapelan Okręgu Łódź AK, jednocześnie kierując pracami Głównej Rady Opiekuńczej. Oprócz działalności duszpasterskiej pełnił funkcję kuriera pomiędzy Delegaturą Rządu na Kraj a metropolitą krakowskim abp. Adamem Sapiehą. Latem 1944 r. dostarczył mu tzw. depozyt katyński, czyli materiały z przeprowadzonej przez Niemców ekshumacji zbiorowych grobów w Katyniu. Dostęp do tajemnic sprawił, że ks. Niedzielak bardzo szybko poznał raporty podziemia i Czerwonego Krzyża dotyczące zbrodni katyńskiej. W Powstaniu Warszawskim był kapelanem.

W 1945 r. związał się ze Zrzeszeniem „Wolność i Niezawisłość”, prowadzącym walkę z sowieckim okupantem i został na parę miesięcy aresztowany. Powróciwszy do Warszawy w 1946 r. zaangażował się w odbudowę stołecznych kościołów: Świętej Trójcy na Solcu i Wszystkich Świętych przy Placu Grzybowskim. W 1956 r. został proboszczem parafii św. Karola Boromeusza na warszawskich Powązkach. W latach 1961-1976 administrował parafią Matki Bożej Loretańskiej na Pradze, pełniąc jednocześnie funkcję duszpasterza służby zdrowia.

W 1977 r. powrócił na powązkowską parafię, w której zapoczątkował odprawianie Mszy za Ojczyznę, podczas których upominał się o ujawnienie prawdy o zbrodni katyńskiej. Związał się z Kręgiem Pamięci Narodowej, organizującym od kilku lat uroczystości religijno-patriotyczne w Dolince Katyńskiej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. We współpracy ze Stefanem Melakiem doprowadził 31 lipca 1981 r. do wzniesienia w niej Krzyża Katyńskiego, który SB jeszcze tej samej nocy usunęła.

Razem z Wojciechem Ziembińskim, działaczem Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela zaangażowanym w odkłamywanie historii najnowszej, zainicjował powstanie Sanktuarium „Poległym i Pomordowanym na Wschodzie”. W 1984 r. w elewacje kościoła św. Karola Boromeusza wmurowano krzyż oraz około tysiąca tabliczek upamiętniających ofiary Zbrodni Katyńskiej oraz dowódców oddziałów AK operujących na Kresach.

Jesienią 1988 r. na plebanii kościoła powstało warszawskie koło Rodzin Katyńskich, którego został kapelanem.

Systematycznie wspierał repatriantów z Rosji i Kazachstanu, organizował wysyłkę książek do Polaków żyjących w krajach dawnego Związku Radzieckiego.

Aktywność ks. Niedzielaka na rzecz prawdy o Katyniu powodowała nasilenie szykan ze strony SB. Był wielokrotnie nękany i zastraszany. Odbierał anonimowe listy i telefony grożące, że „skończy jak Popiełuszko”.

Rano 21 stycznia 1989 r. jego ciało zostało odnalezione przez wikariusza w budynku plebanii. Jakkolwiek stwierdzono szereg zewnętrznych obrażeń twarzy i głowy, złamanie kręgosłupa szyjnego, a w dłoni kapłana tkwiły wyrwane włosy, komunistyczne media rozpowszechniały wersje o śmiertelnym upadku z fotela. Postępowanie prowadziła prokurator zasłużona w zacieraniu śladów po zabójstwie Grzegorza Przemyka, a w specjalnej grupie śledczej znaleźli się funkcjonariusze Departamentu IV MSW, zajmującego się zwalczaniem Kościoła. W październiku 1990 r. dochodzenie zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawców.

Gdy w 2001 r. IPN powrócił do sprawy, okazało się, że z akt zniknęły materiały zabezpieczone na miejscu zbrodni i podczas sekcji zwłok.

Ks. Niedzielak spoczywa na cmentarzu Powązkowskim w pobliżu swego kościoła (kw. 11-6-6).