6 lutego – 78 lat temu Niemcy rozbili drukarnię NSZ przy ul. Długiej 44/46 w Warszawie

Bezpośrednio po tym, jak w dniu 17 czerwca 1942 r. gestapo zlikwidowało tajne Zakłady Wydawnicze Grupy „Szańca”[Wydziału Oświatowo-Wychowawczego KG Związku Jaszczurczego], działające od marca 1940 r. w kotłowni fabryki siatek drucianych na Powiślu przy ul. Przemysłowej 28, podziemie narodowe uruchomiło kolejną drukarnię w piwnicach niezachowanych dziś skrzydeł pałacu „na Podkańskiem” przy ul. Długiej 44/46 (obecnie Wydział Nauk Ekonomicznych UW). Od września 1942 r. konspiracyjna placówka ukryta pod stolarnią i wytwórnią tekturowych pudełek, służyła nowopowstałym NSZ także za podręczny magazyn broni.

Po ośmiomiesięcznej działalności, w dniu 6 lutego 1943 r., niemiecka żandarmeria przypuściła szturm na drukarnię. Podczas wymiany ognia zginęła niemal cała dziesięcioosobowa załoga NSZ, na czele z kierownikiem narodowej poligrafii Włodzimierzem Chojnackim ps. „Koza”, a także podobna liczba szturmujących policjantów.

W ramach odwetu Niemcy przewieźli na Pawiak 88 osób zamieszkujących posesję (wśród nich tylko kilku konspiratorów). Zamordowali tam właścicielkę oraz administratorkę budynku, a pozostałe 29 kobiety deportowali do obozu koncentracyjnego na Majdanku.

Wszystkich 56 mężczyzn aresztowanych przy Długiej rozstrzelano rankiem 12 lutego 1943 r. w Lasach Chojnowskich pod Piasecznem, w pobliżu stacji kolejowej w Stefanowie. Stracono wówczas łącznie 70 więźniów. Nagich lub w bieliźnie, rozstrzeliwano grupami po 10 osób.

Tego samego dnia na murach Warszawy rozlepiono obwieszczenie podpisane przez dowódcę SS i Policji na dystrykt warszawski Ferdinanda von Sammern-Frankenegga, w którym informowano o rozstrzelaniu Polaków, „którzy w ostatnim czasie za pomocą broni dopuszczali się czynów zbrodniczych wobec Niemców”. Miasto obłożono kontrybucją w wysokości 10 mln. złotych, i na okres tygodnia wydłużono godzinę policyjną, przesuwając jej rozpoczęcie na godz. 19.00.