Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej

Agnieszka Bejnarowicz – 100 lat temu została uchwalona Konstytucja marcowa

 „Konstytucja uchwalona! Rzeczpospolita posiada nareszcie u fundamentów swoich ten kamień podstawowy, na którym można wznosić trwałą budowlę państwową. Już wczoraj wieść o tym obiegła miasto a druty telegraficzne rozniosły ją po całej Polsce i po świecie całym. (…) Radość zjawiła się na obliczach. W gorących uściskach rąk, w wymawianych słowach, w rytmie poruszających się odświętnie tłumów, czuć było nadejście oczekiwanego dnia. Ten historyczny dzień, największy z dni, jakie  przeżyliśmy od chwili odzyskania niepodległości rozpoczyna nową epokę w dziejach naszych. On wprowadza nas, jako naród praworządny do grona państw europejskich, on każdemu z nas, jako obywatelowi Rzeczypospolitej, nadaje ciężar gatunkowy, czyni go człowiekiem wolnym i ze tę wolność swoją odpowiedzialnym”.

Tak Kurjer Warszawski informował swoich czytelników o nastrojach panujących w Warszawie w dniu, w którym uchwalona została konstytucja marcowa. Może zbyt patetycznie brzmią dziś słowa dziennikarza, niemniej jednak przebija z nich radość, świadomość wagi wydarzeń, która, jeśli ufać przekazywanym relacjom, była powszechna. W kolejnych artykułach zamieszczonych na łamach zarówno „Kurjera Warszawskiego”, jak i innych gazet znajdziemy potwierdzenie tezy o świadomości Polaków, co do doniosłości chwili, której byli uczestnikami.

Uroczysty pochód

O uchwaleniu konstytucji informowały wydania nadzwyczajne prasy codziennej, zapewne jednak spodziewając się przyjęcia dokumentu, warszawiacy pospiesznie dekorowali miasto: wywieszając sztandary narodowe, tarcze z orłami, pamiątki po konstytucji 3 maja oraz portrety jej twórców. Szykowano się do uroczystego pochodu i mszy w katedrze św. Jana. Pochód ruszył koło godziny piątej po południu., ale już od trzeciej na placu Trzech Krzyży zaczęli gromadzić się tłumnie warszawiacy. W rejonie kościoła św. Aleksandra ustawiały się poczty sztandarowe, część z nich trzeba było przesunąć w Aleje Ujazdowskie na wysokość ulicy Pięknej, bo z powodu ich liczby nie mieściły się na placu. Mieszkańcy stolicy gromadzili się również na placu Zamkowym i w okolicach katedry. W tłumie słychać było okrzyki: „Niech żyje Konstytucja!”.

Po głosowaniu i ogłoszeniu przerwy marszałek Wojciech Trąmpczyński, posłowie, członkowie rządu oraz Naczelnik Państwa udali się do katedry na uroczystą mszę św., której przewodniczył kardynał Aleksander Kakowski, po mszy odśpiewano uroczyste Te Deum.

„Wrażenie było potężne. W kornych ku Stwórcy modłach pochyliły się głowy, a usta szeptały gorąco modlitwę dziękczynną. A później, po krótkiej chwili, pod stropy świątyni prastarej  popłynęła z tysiąca piersi pieśń „Boże, coś Polskę” – pieśń, śpiewana poprzez wiek w bólu i tęsknocie z wiarą, iż ojczyznę i wolność Stwórca nam powróci. W wielu oczach łzy się szkliły.” [Pochód., Kurjer Warszawski, 18.03.1921, nr 77, s. 7]

Konstytucja – preambuła

Ożywienie ulicy warszawskiej związane z przyjęciem konstytucji było odzwierciadleniem nastrojów panujących w izbie poselskiej. Twórcy konstytucji mieli świadomość, jak ważny dokument muszą stworzyć. O wadze konstytucji świadczy preambuła, której autorem był ks. Kazimierz Lutosławski.

Słowo preambuła wywodzi się z łacińskiego słowa preambulum, co znaczy poprzedzający, idący wcześniej. Przedrostek „pre” oznacza wcześniejszy, przygotowawczy, stanowiący przednią część. Tyle Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Władysława Kopalińskiego. Jest więc preambuła wstępem do aktu prawnego, wstępem do ustawy zasadniczej.  Ta cześć konstytucji nie ma znaczenia prawnego, nie niesie żadnych prawnych następstw, a jednak wyraża pewną myśl, ideę, która przyświeca twórcom dokumentu. Oddaje jego ducha oraz wskazuje cel – ratio legis. Preambuła do konstytucji marcowej wyjątkowo dobrze oddawała ducha czasów łącząc tradycję z wyzwaniami nowoczesnego państwa.

W Imię Boga Wszechmogącego!

 My, Naród Polski, dziękując Opatrzności za wyzwolenie nas z półtorawiekowej niewoli, wspominając z wdzięcznością męstwo i wytrwałość ofiarnej walki pokoleń, które najlepsze wysiłki swoje sprawie niepodległości bez przerwy poświęcały, nawiązując do świetnej tradycji wiekopomnej Konstytucji 3-go Maja — dobro całej, zjednoczonej i niepodległej Matki-Ojczyzny mając na oku, a pragnąc Jej byt niepodległy, potęgę i bezpieczeństwo oraz ład społeczny utwierdzić na wiekuistych zasadach prawa i wolności, pragnąc zarazem zapewnić rozwój wszystkich Jej sił moralnych i materjalnych dla dobra całej odradzającej się ludzkości, wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej równość, a pracy poszanowanie, należne prawa i szczególną opiekę Państwa zabezpieczyć — tę oto Ustawę Konstytucyjną na Sejmie Ustawodawczym Rzeczypospolitej Polskiej uchwalamy i stanowimy.

Twórcy preambuły konstytucji marcowej rozpoczynając tekst od Invocatio Dei powtarzali tę formułę po ustawie majowej. W 1791 roku autorzy Ustawy Rządowej również wpisali odwołanie do Boga na samym początku dokumentu.

W następnych zdaniach autorzy wskazują na działanie Opatrzności, która pozwoliła wyrwać się narodowi polskiemu z ponad wiek trwającej niewoli czasu zaborów. Dziękowano również kolejnym pokoleniom Polaków, którzy nie szczędzili swojego życia w walce o Ojczyznę. Składano w ten sposób hołd tym wszystkim, którzy wierzyli, że zobaczą jutrzenkę wolności, ale nie doczekali tej chwili.

Szczególnie znaczenie ma w preambule przywołanie Konstytucji 3 maja – jest to pomost „między dawnymi i młodszymi laty”. Konstytucja majowa została przyjęta w szczególnym momencie, głębokiego kryzysu państwa, które zdobyło się na ogromny wysiłek i stworzyło dokument, który dla kolejnych pokoleń stał się symbolem niepodległości, niezawisłości i praworządności. Autorzy konstytucji uchwalonej przez sejm w marcu 1921 roku pracowali nad tą ustawą w sytuacji nie mniej trudnej. Ciągle ważyły się losy przyszłości Polski, w 1920 roku wybuchło II powstanie śląskie, ale przede wszystkim trwała wojna z bolszewikami. Świadomość zagrożenia dopiero co powstałego państwa musiała mieć wpływ na posłów przygotowujących tekst konstytucji.

W drugiej część preambuły autorzy wymieniają te wartości, które są nieodłącznie związane z państwem demokratycznym:  bezpieczeństwo, ład społeczny, zasady prawa, poszanowanie pracy, równość i opieka państwa nad obywatelami – oto fundamenty nowoczesnego państwa.

Post scriptum

Wieczorem 17 marca 1921 posłowie wrócili na obrady, na wniosek ks. Blizińskiego przyjęto ustawę o budowie kościoła Opatrzności Bożej, było to wykonanie votum sejmu czteroletniego. W ten sposób II Rzeczypospolita przejmowała zobowiązania przyjęte przez posłów Sejmu Wielkiego. Ustalono, że kamień węgielny nowej świątyni będzie częścią kamienia węgielnego złożonego w Ogrodzie Botanicznym.