19 marca – 84 lata temu została ogłoszona encyklika „Divini Redemptoris” (1937)

Encyklika Piusa XI, znana także pod tytułem „De communismo atheo” (O bezbożnym komunizmie) została poświęcona zagrożeniu komunistycznemu. Pozostaje do dzisiaj jedyną całościową refleksją Kościoła na ten temat.

W marcu 1935 r. papież rozważając opracowanie nowego antytotalitarnego syllabusa błędów, który pomógłby katolikom rozpoznać nowe zagrożenia moralne (rasizm, szowinizm i państwowy totalitaryzm) powierzył to zadanie generałowi jezuitów o. Włodzimierzowi Ledóchowskiemu. Gdy 3 lutego 1937 r. przyjął na audiencji wygnanego ze Związku Sowieckiego abp. Eugène’a Josepha Neveu, wstrząśnięty jego relacją, zdecydował się na duszpasterskie opisanie współczesnych tyranii w formie orędzia.

Po ogłoszonej 5 dni wcześniej encyklice „Mit brennender Sorge”, odnoszącej się do nazistowskich Niemiec, data publikacji antykomunistycznej encykliki „Divini Redemptoris” wybrana została nieprzypadkowo: w dniu św. Józefa – patrona rodzin i robotników (i w imieniny Stalina).

Dokument podzielony na 6 części i 82 artykuły opisuje komunizm nie tylko jako polityczną antychrześcijańską tyranię, ale przede wszystkim, jako opartą na przymusie mutację zła, która niszczy osobistą wolność i ład społeczny, zwracając się przeciw kulturze, tradycji, prawom moralnym, rodzinie, własności i religii.

Nauczanie streszcza najpełniej orzeczenie zawarte w art. 58 dokumentu: „Komunizm jest zły w samej swej istocie i w żadnej dziedzinie nie może z nim współpracować ten, kto pragnie ocalić cywilizację chrześcijańską”.

Analizując rozprzestrzenianie się „śmiercionośnej zarazy”, papież mocno akcentował rolę propagandy: „Kieruje się nią z jednego ośrodka, zręcznie dostosowując do warunków poszczególnych narodów: rozporządza ona ogromnymi środkami pieniężnymi, niezliczonymi stowarzyszeniami, kongresami światowymi i dobrze wyszkolonymi siłami, korzysta z czasopism i broszur, szerzy się w kinach, ze sceny teatralnej i przez radio, na koniec w szkołach i uniwersytetach, ogarniając powoli coraz szersze warstwy społeczne, nawet najbardziej wartościowe; jak trucizna sączy się niepostrzeżenie w umysły i serca”.

Encyklika odbiła się szerokim echem na całym świecie, ale radykalne wystąpienie Piusa XI pozostało osamotnione. Klasy intelektualne stały wówczas najczęściej w szeregach lewicy i flirtowały z komunizmami. Papieskie przesłanie z 1937 r. odegrało dużą rolę w nauczaniu prymasów Polski, kardynałów Hlonda i Wyszyńskiego.

Dzisiaj encyklika „Divini Redemptoris” powraca jako tekst bardzo aktualny zachowując uniwersalny wymiar przestrogi przed lewicowymi utopiami. Pozwala lepiej zrozumieć transformację komunizmu w ultraliberalny postkomunizm.