Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej

6 czerwca – 175 lat temu urodził się Antoni Donimirski (1846-1912)

Prawnik, ekonomista i dziennikarz. Ziemianin i polityk konserwatywny. Działacz narodowy i społecznik.

Urodził się w Buchwałdzie (obecnie Bukowo) koło Sztumu. Pochodził z zasłużonej dla ruchu narodowego na Pomorzu rodziny ziemiańskiej. Podczas nauki w Gimnazjum w Chełmnie (1859-1863) stał na czele tajnego kółka filomatów im. Tomasza Zana. Na studia prawnicze wyjechał do Wrocławia, gdzie był skarbnikiem Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego. Naukę kontynuował w Heidelbergu a potem w Berlinie, zakładając tam z Józefem Kościelskim Towarzystwo Naukowe Akademików Polaków (1868).

Rok później obronił doktorat i po odbyciu praktyki sądowej, od 1872 r. przez 10 lat mieszkał w Toruniu kierując założonym przez swego ojca Bankiem Kredytowym, zwanym także polskim, z powodu gorliwego wspierania polskich inicjatyw („Kiedy bank zakładano, w Toruniu lud wstydził się mówić po polsku. Za bankiem powstała „Gazeta Toruńska”, za gazetą sejmiki gospodarskie i tyle innych instytucji drobniejszych. Powstało i zagęściło się kupiectwo polskie i inteligencja). W 1874 r. został wybrany posłem do Reichstagu i przez dwa lata należał do liczącego 15-osób parlamentarnego Koła Polskiego. Brał czynny udział w życiu społecznym Torunia i Pomorza. Założył Towarzystwo Przemysłowe, przewodniczył sejmikom gospodarskim, Związkowi Spółek Zarobkowych i Spółce Pożyczkowej, był wybierany do rady miasta (1874-1881). Zasiadał w zarządach Towarzystwa Pomocy Naukowej dla Dziewcząt Polskich w Prusach Zachodnich i Towarzystwa ku Wspieraniu Moralnych Interesów Ludności Polskiej. Należał do założycieli Towarzystwa Naukowego w Toruniu (1875) i odegrał niemałą rolę w utworzeniu muzeum (1881), które stało się siedzibą wielu polskich organizacji i stowarzyszeń. Był ponadto wybrany członkiem Poznańskiego Towarzystwo Przyjaciół Nauk (1875) i Towarzystwa Tatrzańskego (1878).

W 1882 r. zdecydował się wyjechać do Wiednia, aby zająć się działalnością naukową w dziedzinie spółdzielczości oraz publicystyką. Spędził tam 5 lat często wyjażdżając do Krakowa i Zakopanego. Był tytanem pracy dziennikarskiej. Publikował w kilkudziesięciu czasopismach wszystkich zaborów. Koncentrował się na sprawach oświaty, ekonomii i prawa. Zajmował się kolonizacją niemiecką. Systematycznie śledził i opisywał losy Polaków na Śląsku, w Wielkopolsce, na Kaszubach i Mazurach. Uważał Prusy za najgroźniejszego wroga, odróżniając jednak narody i ich kulturę od polityki rządzących.

W latach 1887-1912 osiadł w Warszawie i związał się z redakcją konserwatywnego „Słowa”, prowadzonego przez swojego przyjaciela Mścisława Godlewskiego. W 1902 r. objął redakcję naczelną dziennika (w grudniu 1909 r. współredaktorem został Erazm Piltz).

W październiku 1905 r. odegrał ważną rolę w utworzeniu ugodowo-lojalistycznego Stronnictwa Polityki Realnej, które skupiało posiadaczy ziemskich, bogatą burżuazję oraz przedstawicieli wyższego duchowieństwa i inteligencji. Brał udział w układaniu programu partii, agitował za autonomią przed wyborami do Dumy. W maju 1908 r. jako wiceprezes partii opowiadał się za współpracą z endecją.

Był rzecznikiem racjonalnych działań w dziedzinie gospodarki, kultury i oświaty narodowej, a zwłaszcza entuzjastą różnych form spółdzielczości. Od 1907 r. był prezesem Towarzystwa Kooperatystów. Brał udział w założeniu Towarzystwa Popierania Pracy Społecznej (1910). W 1912 r. stanął na czele Związku Towarzystw Spółdzielczych w Królestwie Polskim.

W literackim, dziennikarskim i naukowym środowisku warszawskim redaktor „Słowa” był niekwestionowanym autorytetem. Utrzymywał żywe kontakty z Józefem Kraszewskim, Elizą Orzeszkową, Janem Matejką i Michałem Andriollim. Z Prusem grywał w szachy (był ich entuzjastą), z Henrykiem Sienkiewiczem blisko się przyjaźnił. Dyskretnie pomagał Ignacemu Janowi Paderewskiemu, którego poznał u Leszetyckiego w Wiedniu w 1884 r. (wkrótce była żona Donimirskiego, Eugenia z Benisławskich, została kolejną żoną mistrza Leszetyckiego). W 1906 r. został członkiem Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy Polskich.

Chory na serce, w marcu 1912 r. za radą lekarzy udał się do Nicei. Zmarł w Berlinie wracając do kraju 14 maja i został pochowany na katolickim cmentarzu św. Jadwigi.

Na adresy redakcji „Słowa” i rodziny nadeszły liczne telegramy kondolencyjne ze wszystkich zaborów. Z sympatią wspominali zmarłego również jego ideowi przeciwnicy, Paderewski zaś wystąpił z inicjatywą przeniesienia zwłok do kraju („Trudno mi było pogodzić się z tym, ażeby zwłoki takiego prawego Polaka, takiego dobrego syna Ojczyzny, miały na zawsze na pruskiej już spocząć ziemi.[…] On musi powrócić do swoich”).

24 lutego 1913 r. odbył się ponowny pogrzeb Donimirskiego na warszawskich Powązkach. Niebawem w kościele Matki Boskiej Łaskawej przy ulicy Świętojańskiej odsłonięto upamiętniającą go marmurową tablicę (niezachowana).