15 czerwca – 58 lat temu zmarł abp Eugeniusz Baziak (1890-1962)

„Biskup wygnaniec”, ostatni rzymskokatolicki metropolita lwowski przed upadkiem ZSSR. Administrator archidiecezji krakowskiej.

Urodził się w Tarnopolu w rodzinie urzędnika sądowego. W 1908 r. zdał egzamin dojrzałości i wstąpił do lwowskiego seminarium rzymskokatolickiego, jednocześnie podejmując studia na Wydziale Teologii tamtejszego uniwersytetu, które w 1921 r. uwieńczył doktoratem.

Po otrzymaniu święceń kapłańskich (1912) pracował jako wikariusz i katecheta w Żółkwi i Tarnopolu. W 1917 r. został powołany na kapelana do armii austriackiej, jednak pod koniec wojny zaraził się tyfusem i został zwolniony ze służby.

Po powrocie do zdrowia został administratorem parafii tarnopolskiej, a następnie prefektem (1919) i wicerektorem (1924) i rektorem (od 1933) Seminarium Duchownego we Lwowie. W 1931 r. objął funkcję proboszcza i dziekana kolegiaty w Stanisławowie oraz kanonika kapituły lwowskiej, której został kustoszem. Rok później, papież Pius XI mianował go infułatem, a w 1933 r. biskupem sufraganem metropolity Bolesława Twardowskiego.

Pod koniec 1939 r. sowieci zlikwidowali seminarium lwowskie i wydział teologiczny Uniwersytetu Jana Kazimierza. Prześladowania duchowieństwa dotknęły także kurię. Bp Baziak wraz z abp. Twardowskim, został usunięty z pałacu biskupiego, co jednak nie przeszkodziło mu w organizowaniu tajnego seminarium i prowadzenia działalności charytatywnej.

W dniu 26 kwietnia 1944 r. otrzymał nominację na arcybiskupa koadiutora, a 22 listopada t. r., po śmierci abpa Twardowskiego, przejął rządy nad archidiecezją. Mimo licznych szykan ze strony władz sowieckich, przez blisko dwa lata pozostawał we Lwowie, który opuścił dopiero w 26 kwietnia 1946 r., odstawiony przez NKWD na granicę.

W latach 1946-1951 rezydował w Lubaczowie, leżącym w polskiej części metropolii lwowskiej. Pozostając nadal na dotychczasowym urzędzie, 20 kwietnia 1951 r. został z inicjatywy kardynała Adama Stefana Sapiehy mianowany jego koadiutorem, a po jego śmierci, w lipcu t. r., objął obowiązki administratora apostolskiego archidiecezji krakowskiej.

Spadły wówczas na niego liczne szykany ze strony władz komunistycznych. W grudniu 1952 r., gdy odmówił potępienia księży aresztowanych pod zarzutem szpiegostwa sam trafił do aresztu. Po 8 dniach przesłuchań w krakowskiej siedzibie UB został wypuszczony z zakazem przebywania w granicach obu metropolii, z którymi był związany.

Po trzech latach spędzonych w Tarnowie, gdzie mieszkała jego rodzina, powrócił do Krakowa dopiero pod koniec 1956 r. w wyniku odwilży gomułkowskiej. We wrześniu 1958 r. konsekrował na biskupa swego następcę, ks. Karola Wojtyłę, zaś w marcu 1962 r. Jan XXIII na prośbę kapituły mianował go metropolitą krakowsko-lwowskim. Urzędu tego objąć nie zdążył.

Zmarł na atak serca 15 czerwca 1962 r. w Warszawie, gdzie brał udział w Konferencji Episkopatu Polski. Został pochowany w krypcie pod kaplicą Zebrzydowskich katedry na Wawelu. W pogrzebie uczestniczyło 35 biskupów, na czele z prymasem Stefanem Wyszyńskim, abp. Antonim Baraniakiem i bp. Karolem Wojtyłą.