1 sierpnia – 77 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie (1944)

„Z powstaniem czy bez powstania, całość naszych ziem odzyskamy dopiero w razie wielkiego osłabienia Rosji w zapasach z Niemcami, względnie po pobiciu Rosji przez świat zachodni; żadne krwawe gesty przedsiębrane przedwcześnie nic nam tu nie pomogą. Wręcz przeciwnie powstanie, likwidujące ostatecznie element przywódczy Narodu, może uniemożliwić późniejsze wykorzystanie pomyślnego dla nas obrotu wypadków.

Po długiej przerwie w niepodległym bycie, Naród nasz powoli dojrzewa do kierowania własnymi losami. W czasie obecnej wojny zdaliśmy egzamin wcale nieźle; mimo zainteresowanej propagandy, głoszącej urbi et orbi o naszej rzekomej kłótliwości, daliśmy przykład zgody narodowej, z którym żaden inny z okupowanych narodów równać się nie może. W tej najcięższej chwili złóżmy jeszcze dowód umiejętności, cechującej bardzo tylko dojrzałe narody – dowiedźmy, że stać nas na oszczędną gospodarkę żywą substancją Narodu; obok rządu dusz pamiętajmy i o ekonomii krwi”.

Pomimo dominującej w szeregach obozu narodowego krytycznej oceny decyzji o rozpoczęciu powstania, wzięły w nim udział formacje związane z Narodową Organizacją Wojskową i Narodowymi Siłami Zbrojnymi, a także z Konfederacją Narodu i Federacją Organizacji Narodowo-Katolickich “Unia”. Poczucie wspólnoty i żołnierski obowiązek kolejny raz wygrały z „ekonomią krwi”, o którą apelował rok wcześniej Adam Doboszyński.

Chwała Bohaterom!