11 sierpnia – 123 lata temu urodziła prof. Karolina Lanckorońska (1898-2002)

Historyk sztuki, mecenas sztuki i nauki, porucznik ZWZ-AK, więźniarka obozu w Ravensbrück, działaczka polonijna we Włoszech.

Urodziła się w Buchberg am Kamp (Dolna Austria). Była córką Karola hr. Lanckorońskiego i Małgorzaty von Lichnowsky. Rodzina należała do najzamożniejszych na ziemiach galicyjskich. Uczęszczała do Schottengymnasium w Wiedniu, jednocześnie pobierając lekcje polskiego u zatrudnianych przez ojca nauczycielek. W 1920 r, zdała maturę i jako wolna słuchaczka rozpoczęła studia historii sztuki na uniwersytecie wiedeńskim, pod kierunkiem Maxa Dvořáka a następnie Juliusza von Schlossera. W r. 1926 obroniła rozprawę doktorską o „Sądzie Ostatecznym” Michała Anioła i wyjechała do Rzymu, gdzie kontynuowała pracę naukową i pracowała jako bibliotekarka w Stacji Naukowej PAU. Jej zainteresowania naukowe koncentrowały się wokół sztuki renesansu i baroku.

Po śmierci ojca odziedziczyła majątek w Komarnie i zamieszkała we Lwowie. W 1935 r. habilitowała się na Uniwersytecie Jana Kazimierza na podstawie rozprawy o dekoracji rzymskiego kościoła del Gesù. Była pierwszą kobietą-docentem z zakresu historii sztuki na polskiej uczelni.

Wojna zastała ją w Rzymie, skąd niezwłocznie powróciła do Lwowa. W styczniu 1940 r. złożyła przysięgę Związku Walki Zbrojnej. W maju 1940 r., w obawie przed aresztowaniem przez NKWD, przedostała się do Krakowa, gdzie nawiązała konspiracyjne kontakty z Borem-Komorowskim i rozpoczęła działalność w PCK i Radzie Głównej Opiekuńczej (RGO), działającej za zgodą niemieckiego okupanta, niosącej pomoc aresztowanym. Od stycznia 1942 r. jako zarządca komisaryczny RGO pracowała w Stanisławowie.

12 maja 1942 została aresztowana. Podczas przesłuchania SS-man Hans Krüger, w napadzie szału przyznał się przed nią do zamordowania profesorów lwowskich w nocy z 3 na 4 lipca 1941 r. Przewieziona do więzienia we Lwowie napisała obszerny raport na ten temat. Uniknęła śmierci dzięki wstawiennictwu członków dynastii sabaudzkiej u Himmlera i trafiła do więzienia w Berlinie przy Alexanderplatz, skąd 8 stycznia 1943 r. skierowano ją do obozu w Ravensbrück. 5 kwietnia 1945, miesiąc przed zakończeniem wojny, została zwolniona z obozu dzięki interwencji Carla Burckhardta, przewodniczącego Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Pobyt w obozie opisała w książce „Wspomnienia wojenne”.

Tuż po wojnie dostała propozycję objęcia katedry historii sztuki na uniwersytecie we Fryburgu (Szwajcaria), ale odmówiła, gdyż chciała uczyć Polaków. Jako oficer prasowy 2 Korpusu armii gen. Władysława Andersa zajęła się organizacją studiów dla żołnierzy. W stolicy Włoch osiadła na stałe.

W listopadzie 1945 podpisała – wraz z ks. prałatem Walerianem Meysztowiczem – akt założycielski Polskiego Instytutu Historycznego w Rzymie, który podjął prace nad wydawaniem źródeł dotyczących historii Polski znajdujących się w archiwach zagranicznych (serie „Antemurale”, „Elementa ad Fontium Editiones”, „Acta Nuntiaturae Polonae”)

Rodzinny majątek przeznaczyła na cele publiczne. Nie stroniła od działalności charytatywnej, którą finansowała z własnych środków. Udzielała się w Polskim Towarzystwie Naukowym na Obczyźnie.W 1967 powołała Fundację Lanckorońskich, która wspiera polskich badaczy-humanistów, pragnących kontynuować studia za granicą.

W roku 1990 została członkiem Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie.

W 1994 r. przekazała polskim muzeom zbiór dzieł sztuki, które pozostał z rodzinnej kolekcji w wiedeńskim pałacu. Zamek Królewski na Wawelu otrzymał m.in. 87 obrazów włoskich od XIV do XVII wieku i 220 rysunków Jacka Malczewskiego, Zamek Królewski w Warszawie – 37 obrazów z dawnej kolekcji Rzewuskich, w tym dwa portrety pędzla Rembrandta. Rysunki i ryciny trafiły do Biblioteki Jagiellońskiej.

W 2001 r. na pytanie „Czym jest dla pani patriotyzm?” odpowiedziała: „Poczuciem absolutnej przynależności i tym samym pierwszego obowiązku służenia wspólnocie narodu, do którego należę. Wspólnota wyraża się przez najwyższe wartości – w sztukach pięknych, sztuce pisania, w innych przejawach kultury. To jest najszlachetniejszy wyraz narodowości”.

Została pochowana na rzymskim cmentarzu Campo Verano.