17 sierpnia – 101 lat temu został zamordowany dr Andrzej Mielęcki (1864-1920)

Lekarz, działacz społeczny i narodowy na Górnym Śląsku.

Pochodził z rodziny ziemiańskiej. Urodził się w Hucisku w powiecie piotrkowskim. Dzieciństwo spędził w rodzinnym dworze w Koźminku koło Kalisza. Po ukończeniu gimnazjum w Ostrowie Wielkopolskim studiował medycynę w Berlinie, Monachium i Lipsku, gdzie w 1893 r. uzyskał doktorat. Praktykował w Saksonii, a później na terenie Zagłębia Dąbrowskiego.

W 1899 r. otworzył gabinet ginekologiczny w Katowicach i zamieszkał tam na stałe (był wówczas jednym z trzech Polaków wśród 36 miejscowych lekarzy). Wkrótce stał się nie tylko znanym lekarzem chorób kobiecych, lecz także wybitnym działaczem społecznym i narodowym. Nazywany przez Niemców „wielkim polskim agitatorem”, brał udział w życiu oświatowym i gospodarczym miasta. W 1900 r. wszedł do zarządu Towarzystwa dla Szerzenia Elementarzy Polskich na Górnym Śląsku im. ks. Roberta Engla w Bytomiu. Uczestniczył w pracach Komitetu Wykładów Ludowych im. Adama Mickiewicza oraz Towarzystwa Czytelni Ludowych. Od 1904 r. zasiadał w zarządzie katowickiego gniazda Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.

Aktywnie współpracował z polskim ruchem wyborczym i zawodowym samorządzie. W 1908 r. był współzałożycielem (potem przewodniczącym) Towarzystwa Lekarzy Polaków na Górnym Śląsku. W pracy narodowej Mielęckiemu pomagała żona Anna z Przyborów, która była działaczką Towarzystwa Polek w Katowicach.

W 1918 r. został przyjęty do Powiatowej Rady Ludowej w Katowicach i grudniu uczestniczył w obradach Polskiego Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu. W 1919 r. został wybrany radnym miasta Katowic i stanął na czele polskiej frakcji. Przed wybuchem I powstania śląskiego związał się z Polską Organizacją Wojskową Górnego Śląska i prowadził w jej ramach konspiracyjne kursy sanitarne. Działał w Centralnym Komitecie Pomocy dla Dzieci, organizując ją przy wsparciu amerykańskich towarzystw charytatywnych. W 1920 r., jako członek Polskiego Komitetu Plebiscytowego, był w Katowicach osobą powszechnie znaną.

17 sierpnia 1920 r. w Katowicach doszło do zamieszek wywołanych przez Niemców, którzy pod wpływem wieści z frontu wojny polsko-bolszewickiej i przewidywanego rychłego upadku polskiego państwa zmierzali do zbrojnego przejęcia obszaru plebiscytowego. Został ogłoszony strajk generalny. Na katowickim Rynku odbyła się demonstracja. Pod wpływem antypolskich i antyfrancuskich przemówień i okrzyków „Warschau gefallen” (Warszawa padła), bojówki przystąpiły do zrzucania flag państw koalicji i demolowania polskich sklepów. Padły strzały, w wyniku których zginęło 12 ludzi, wśród nich 2 francuskich żołnierzy.

Gdy dr Mielęcki wybiegł ze swego mieszkania przy ulicy Warszawskiej, aby udzielić pomocy rannym Niemcom, „zbrodnicza tłuszcza niemiecka” rozpoznając w nim działacza Polskiego Komitetu Plebiscytowego, skatowała go na śmierć a następnie wrzuciła do rzeki Rawy.

Z obawy przed zamieszkami Komisja Międzysojusznicza nie zezwoliła na uroczystości pogrzebowe w Katowicach. Pogrzeb, w którym wzięło udział kilkanaście tysięcy Polaków odbył się 25 sierpnia w Sosnowcu, skąd ciało przewieziono niebawem na cmentarz w Złotnikach koło rodzinnego Koźminka.

Tragiczna śmierć doktora była jedną z przyczyn przyśpieszenia wybuchu II powstania śląskiego.