12 listopada – 77 lat temu zginął Andrzej Trzebiński (1922-1943)

Poeta, publicysta, działacz Konfederacji Narodu, redaktor naczelny pisma „Sztuka i Naród”.

Urodził się w Radogoszczy koło Łomży. Uczęszczał do warszawskiego Gimnazjum im. T. Czackiego. Debiutował wierszami w gazetce „Promień Szkolny”.

W kampanii wrześniowej 1939 r. służył na wschodzie Polski w mundurze Przysposobienia Obronnego. Po powrocie do stolicy i zdaniu konspiracyjnej matury (1940) wstąpił na tajne studia polonistyczne UW, podczas których poznał Tadeusza Borowskiego, Wacława Bojarskiego i Czesława Miłosza, z którym miał konflikt z powodów ideowym i osobistych (rywalizacja o kobietę).

Uczestniczył w licznych spotkaniach kulturalnych i poetyckich.

Brał udział w działalności podziemnej. Deklarując się jako nacjonalista, związał się z Konfederacją Narodu (KN) – utworzoną przez Bolesława Piaseckiego i środowisko ONR-Falanga. W organizacji był odpowiedzialny za propagandę. Od pierwszego numeru (2.04.1942) należał do redakcji pisma „Sztuka i Naród” – pierwszego podziemnego almanachu literackiego, w którym ogłaszał artykuły programowe. Po śmierci Wacława Bojarskiego w czerwcu 1943 r. pełnił funkcję redaktora naczelnego. Tuż przed śmiercią stał się animatorem Ruchu Kulturalnego – eklektycznej platformy porozumienia młodych twórców bez względu na ich poglądy polityczne.

Poszukiwany przez Niemców jako redaktor „SiN-u” został aresztowany przypadkowo 6 listopada 1943 r. pod fałszywym nazwiskiem „Andrzej Jarociński” za nielegalne korzystanie z fabrycznej stołówki i osadzony na Pawiaku. Niemcy nigdy nie poznali jego prawdziwej tożsamości. 12 listopada został rozstrzelany w grupie 30 zakładników w egzekucji ulicznej na rogu ul. Wareckiej i Nowego Światu. Poetycka legenda głosi, że w momencie egzekucji miał zagipsowane usta. Miał wtedy 21 lat.

W pełnych patosu i romantycznej retoryki esejach, odwołujących się do myśli filozoficznej Maurycego Mochnackiego i Stanisława Brzozowskiego, krzewił ideę polskiej kultury odpowiadającą duchowi słowiańszczyzny (pojmowanej jako kultura narodów Międzymorza). Powstanie po wojnie „Imperium Słowiańskiego” uważał za konieczność dziejową. W swojej twórczości poetyckiej, awangardowej i wojowniczej, inspirował się utworami Juliana Przybosia i Józefa Czechowicza. Pozostawił pamiętnik, dramat „Aby podnieść różę…”, a także liryki i żołnierskie piosenki, na czele ze słynnym „Wymarszem Uderzenia”.