12 grudnia – 175 lat temu urodził się Stanisław Szczepanowski (1846-1900)

Inżynier-chemik, przedsiębiorca naftowy i ekonomista. Rzecznik uprzemysłowienia Galicji. Działacz społeczny i polityczny.

Urodził się w wielkopolskim w Kościanie, Był synem prawnika, zubożałego ziemianina, który zapewnił mu gruntowne wykształcenie. Po ukończeniu gimnazjum w Chełmnie (1857) i szkoły realnej w Wiedniu (1862), studiował chemię, geologię i ekonomię na Politechnice Wiedeńskiej, w École Centrale des Arts et Manufactures w Paryżu, a następnie w Londynie, gdzie w 1871 r. uzyskał dyplom inżynierski i podjął pracę w sekcji handlu i przemysłu przy India Office (w latach 1877-1889 posiadał obywatelstwo brytyjskie).

Odrzuciwszy propozycję wspólnej podróży do Indii z brytyjskim następcą tronu (późniejszym królem Edwardem VII), w 1879 r. osiadł na stałe w Galicji, gdzie włączył się w budowę przemysłu naftowego, traktując swe działania także w kategoriach misji narodowej.

Podejmowane w latach 1880-1887 inwestycje w okolicach Kołomyi okazały się ogromnym sukcesem. Założył własną kopalnię ropy naftowej w Słobodzie Rungurskiej, która stała się wkrótce największą kopalnią ropy w Galicji. Wybudował tam pierwszą fabrykę maszyn górniczych (1880) i powołał pierwsze Towarzystwo Eksploatacji Nafty i Wosku Ziemnego (1881). W 1883 r. wystawił w Peczeniżynie największą i najnowocześniejszą wówczas rafinerię, którą trzy lata później połączył z Kołomyją linią kolejową i rurociągiem.

W 1887 r. wyrugowany przez nieuczciwych wspólników ze wszystkich tych interesów, nie zrezygnował z działalności. Rozwinął niewielkie kopalnie koło Krosna, Gorlic, Sambora i Stryja. W 1888 r. rozbudował małą kopalnię w Schodnicy pod Borysławiem, której produkcja przekroczyła wkrótce ówczesną wydajność innych galicyjskich ośrodków. W 1889 r. powołał do życia Galicyjskie Towarzystwo Akcyjne dla Przemysłu Naftowego.

W latach 90., opierając się na błędnych ekspertyzach, podjął się budowy kopalni węgla w Myszynie i Dziurowie. Gdy złoża okazały się małowydajne, zbankrutował. Aby pokryć część zadłużenia, w 1894 r. stracił roponośną Schodnicę i mniejsze odwierty, które przeszły na własność kapitału wiedeńskiego, a gdy w Galicyjskiej Kasie Oszczędności, prowadzonej przez przyjaciela z lat londyńskich Franciszka Zimę, ujawniono nadużycia, zadłużony w niej Szcepanowski znalazł się wśród głównych podejrzanych i w 1899 r. stanął przed sądem. Choć w pełni oczyszczony z zarzutów, zrujnowany finansowo i zdrowotnie wyjechał uzdrowiska Bad Nanheim, gdzie zmarł niespełna rok po zakończeniu procesu, 31 października 1900 r.

Kilka lat później staraniem towarzystw naftowych jego szczątki zostały przeniesione i pochowane na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.

Inicjatywom Szczepanowskiego na polu przemysłu towarzyszyło od początku poczucie misji narodowej i społecznej. Budował osiedla dla robotników, organizował sklepy spółdzielcze i domy ludowe, prowadził zawodowe szkolenia, z Adamem Asnykiem założył Towarzystwo Szkoły Ludowej, prezesował też Towarzystwu Pedagogicznemu. Idee uczynienia z zacofanej Galicji „polskiego Piemontu” krzewił w wydawanych przez siebie w Kołomyi i Lwowie pismach („Pomoc Własna”, „Ekonomista Polski”, „Słowo Polskie”). Wielką debatę publiczną wywołała jego praca „Nędza Galicji w cyfrach i program energicznego rozwoju gospodarstwa krajowego” (1888), która stała się impulsem gospodarczych i mentalnych zmian, zwłaszcza w środowisku młodego pokolenia. Autor krytykował jednak próby mechanicznego przeszczepiania na polski grunt obcych idei, takich jak socjalizm czy kapitalizm. Apelował do rodaków o moralne odrodzenie. Podkreślał, że Polska będzie katolicka lub nie będzie jej wcale.

Szczepanowski inspirował wielu literatów. Pisał o nim m.in. Prus, Sienkiewicz i Ignacy Sewer-Maciejowski (był bohaterem dwóch jego powieści „Nafta” i „Ponad siły”).